Olga Bojar: – Żyjemy w posoborowym matrixie, a nowa msza jest odarta z sacrum [WIDEO]

Dodano   0
  LoadingDodaj do ulubionych!

/ fot. screen youtube

Gościem programu “Kościół, Naród, Państwo” była Olga Bojar – artystyczna dusza z Poznania (tak ją przedstawił prowadzący Rafał Mossakowski).

Jednakże tematem dzisiejszej rozmowy nie są zdolności artystyczne gościa tylko fakt, że jest ona zagorzałą Katoliczką, zaangażowaną w obronę mszy świętej trydenckiej w Poznaniu.

Na pytanie, kiedy po raz pierwszy była na mszy świętej trydenckiej i jak zareagowała na mszę świętą trydencką odpowiedziała, m.in.:

– Pierwszy raz w życiu byłam około 3 lata temu. Było to w wyniku kazania, właściwie słów wysłuchanych przez internet nieżyjącego już dziś księdza Gregorego Hessego. I to nam uświadomiło, że żyjemy w jakimś posoborowym matrixie, że liturgia na którą cały czas chodziliśmy jest czymś zupełnie nowym, tzn. nastąpiła kompletna zmiana optyki. Z ofiary na ucztę. Dopiero jak poszłam pierwszy raz na mszę świętą trydencką zobaczyłam jak nowa msza jest odarta z sacrum.

– Żeby przekonać się do nowej mszy wystarczył Ci jeden raz?

– Powiem tak, ani razu nie musiałam. Dlatego, że jestem Katoliczką, dostałam informację. Istnieje taki dokument jak bulla “Quo primum tempore” Piusa V. Jest nauczaniem nieomylnym. Przeczytałam i to wystarczyło. Jako wierna wychodzę z założenia że więcej nie wiem niż wiem, nie mam wykształcenia teologicznego, ale kiedy czytam te słowa, które są napisane wprost, nie wymagają interpretacji to wiem, jeżeli mam napisane że nowy ryt jest zły to nie dyskutuje z tym, tylko przyjmuje to co Kościół nam wiernym daje.

Więcej w materiale wideo:

Dodano w Bez kategorii

POLECAMY