REKLAMA

Odwet za pikietę pod IKEA? Zniszczono samochód Fundacji Pro

Odwet za pikietę pod IKEA? Zniszczono samochód Fundacji Pro

Samochód należący do Fundacji Pro-Prawo do życia, którego użyto wczoraj podczas pikiety pod sklepem IKEA, został dziś w nocy zdewastowany. Wolontariusze Fundacji podejrzewają aktywistów LGBT o dokonanie przestępstwa.

W środę 10 lipca pod sklepem IKEA w Jankach k. Warszawy odbyła się pierwsza z serii zaplanowanych pikiet, w ramach których Fundacja Pro-Prawo do życia domaga się przeprosin i zadośćuczynienia dla zwolnionego pracownika IKEA, który sprzeciwił się promowaniu przez firmę homoseksualizmu. W trakcie pikiet wolontariusze Fundacji informują również klientów IKEA o zaangażowaniu firmy w promocję ideologii LGBT. Używają do tego m.in. furgonetki oklejonej dużymi transparentami, która parkowała przed głównym wejściem do sklepu.

Po zakończeniu wczorajszej akcji, auto zostało zaparkowane na parkingu nieopodal dworca zachodniego. W nocy samochód został zdewastowany za pomocą farby i sprayu. Fundacja oszacowała straty na ok. 2000 zł. Nagranie z parkingowego monitoringu wkrótce zostanie przekazane policji i podjęte zostaną kroki w celu zidentyfikowania sprawców.

Spodziewaliśmy się ataku – mówi Dawid Wachowiak, warszawski koordynator Fundacji. Aktywiści LGBT od dłuższego czasu na wszelkie sposoby próbują zakłócić nasze działania. Nie mają argumentów merytorycznych więc sięgają po agresję fizyczną. My nie damy się jednak zastraszyć. Nasze akcje będą kontynuowane, zarówno te pod IKEA jak i w całej Polsce – dodaje Wachowiak.

To nie pierwszy atak na mienie należące do Fundacji. Miesiąc temu doszło do napaści na jej warszawskie biuro. Nieznani sprawcy zniszczyli drzwi wejściowe, oblewając je czerwoną farbą. Fundacyjne samochody i furgonetki są regularnie dewastowane – w 2018 roku niszczono lub poważnie uszkadzano je ponad 50 razy.

Ataki na nas nasilają się w związku z prowadzoną przez nas ogólnopolską akcją Stop Pedofilii – mówi Mariusz Dzierżawski, członek zarządu Fundacji. Społeczeństwa Zachodu zostały skutecznie zastraszone przez lobby LGBT i ludzie boją się tam wyrazić swoje zdanie na temat homoseksualizmu. To samo zaczyna się już dziać w Polsce, czego przykładem jest wyrzucenie pracownika z IKEA. Takie działania mają zmusić Polaków do bierności i milczenia, gdy aktywiści LGBT będą deprawować dzieci. Nie możemy się na to zgodzić i dlatego działamy – dodaje Dzierżawski.

REKLAMA

Komentarze