REKLAMA

Oddajmy naturze co jej się należy!

Oddajmy naturze co jej się należy!

Jak wynika z danych dostępnych na stronie internetowej Lasów Państwowych [1] lesistość Polski wynosi 29,4 % terytorium naszego kraju i jest to wynik dobry na tle pozostałych państw europejskich. Rozpościerające się na obszarze  9,1 mln hektarów lasy są przede wszystkim własnością państwa. Składają się najczęściej z gatunków w wieku od 40 do 80 lat. Powierzchnia lasów w naszym kraju systematycznie rośnie i według prognoz w 2050 r. będzie wynosiła 33%. Skoro zalesienie wzrasta to dlaczego spór o Puszczę Białowieską jest tak zażarty? W czym tkwi jej wyjątkowość?

REKLAMA

Przez wiele lat sztuczne nasadzenia drzew odbywały się w sposób dziś uważany za skrajnie nierozważny. Leśnicy nie uwzględniali ani lokalnych uwarunkowań klimatycznych ani składu gatunkowego lasów pierwotnych niegdyś pokrywające dany obszar. W naszej strefie klimatycznej dominować powinny lasy liściaste i mieszane, nie natomiast iglaste jak ma to miejsce obecnie. Problem nie tkwi tylko w samej klasie sadzonych drzew ale również w tym, że sadzone lasy cechowały się małą różnorodnością gatunkową wewnątrz samych klas. Ogromne połacie lasów, obsadzane jednym gatunkiem drzew powodowały wyjałowienie gleby, dalej spadek produktywności, a także okazywały się całkowicie bezbronne w konfrontacji z pasożytami wyspecjalizowanymi w atakowaniu konkretnych gatunków. Intensywna gospodarka leśna nie dopuszcza również do samoistnych procesów gnicia drewna, które są ważne dla podnoszenia żyzność gleby, a także rozwoju ściółki. Chociaż od lat odchodzi się od monokultury, to jednak nadal nasza wiedza na temat lasów jest niewystarczająca żeby w pełni zrozumieć złożoność zależności wewnątrz tych bogatych ekosystemów, ponadto wszystkie toczące się w nich procesy, w tym procesy naprawcze, trwają setki lat co dla planującego działania człowieka jest skalą czasu trudną do oswojenia, ponieważ przewyższa ona czas naszego życia. Także dziś, nawet zbliżone składem gatunkowym do naturalnych, lasy nie mogą równać się z lasami pierwotnymi czy też lasami zbliżonymi do pierwotnych, gdzie działalność człowieka była znikoma. Przykładem takiego lasu jest Puszcza Białowieska, która od setek lat doskonale sobie radzi… bez nas.

Przede wszystkim jest ona najlepiej zachowanym w Europie fragmentem lasów nizinnych liściastych i mieszanych pokrywających niegdyś nasz kontynent. Puszcza cechuje się niezwykłą różnorodnością i złożonością ekosystemu, szczególnie zaś runa. Jest ona prawdziwym ogniskiem bioróżnorodności. W puszczy obecne są dziś bardzo rzadkie w kompleksach leśnych drzewa takie jak lipa czy klon. Jest ona również miejscem występowania reliktowych gatunków wymagających do rozwoju specyficznych warunków środowiska jak rozkładająca się przez długi czas materia organiczna i odpowiednio wysoka wilgotność. W związku ze słabą antropopresją na tych terenach przebiegają na terenach puszczy niemal niezakłócone procesy przyrodnicze, w tym samoregulacja składu gatunkowego. Co więcej jest ona miejscem bytowania największej na świecie populacji żubra. [2] W związku z tym puszcza stanowi doskonały obiekt badań naukowych zarówno nad behawiorem organizmów, ewolucją jak i zależnościami między organizmami, a także między organizmami i ich otoczeniem(ekologia). Puszczę Białowieską można porównać do współczesnego komputera, natomiast nas do naszych przodków z zamierzchłej przeszłości, którzy nie rozumieją czym owe urządzenie jest. Nie rozumiemy jeszcze jakie możliwości poznania kryją się w tym, patrząc w perspektywie globalnej, skrawku ziemi. Pod wpływem coraz to nowych odkryć naukowych, niejednokrotnie inspirowanych obserwacją, badaniem natury,  zbliżamy się do poznania mechanizmów działania przyrody i jej bogactwa. Ważne jest jednak żebyśmy do czasu nauczenia się obsługi naszego urządzenia, kompletnie go nie zniszczyli, ponieważ wtedy już nigdy nie odczytamy zapisanej na jego dysku informacji. Oprócz wartości naukowych puszcza służy jako środek uwrażliwiający ludzi na piękno przyrody, jej potęgę, ma ogromną wartość edukacyjną i turystyczną. Jako całość stanowi ona swoisty pomnik naszych początków, dlatego motywy patriotyczne powinny być szczególnie obecne w debacie wokół ochrony Puszczy Białowieskiej. Krótko mówiąc mamy w swoich rękach olbrzymi skarb przyrody, unikatowy w skali świata, a na swoich barkach olbrzymią odpowiedzialność za jej dalsze losy. Jest to odpowiedzialność spoczywająca na nas wszystkich nie natomiast na sumieniu jednego nierozważnego antyministra. Odziedziczyliśmy ten skarb po przodkach, którzy już wieki temu dostrzegali jego wartość – początki ochrony Puszczy Białowieskiej sięgają XV w., nie ustały nawet pod zaborami i nie mogą ustać też dziś. Musimy z całą stanowczością postawić tamę żądzy pieniądza i działaniu ponad społecznym interesem i wbrew naturze, której nie możemy na swojej ziemi zniszczyć doszczętnie.

Złożoność świata przyrody powoduje, że bardzo często jako ludzie nie potrafimy zrozumieć rządzących nią mechanizmów i próbujemy w nią ingerować z nie mniejszą precyzją niż mechanik próbujący naprawić komputer młotkiem. Zbyt często kierujemy się naszym własnym, antropocentrycznym spojrzeniem na przyrodę i jej wartość oceniamy tylko na podstawie tego co sami bezpośrednio możemy z niej uzyskać, jakie korzyści osiągnąć albo co poczuć. Poddajemy się naszym subiektywnych emocjom, poczuciu estetyki, nie natomiast rzetelności i rozwadze. Tak na przykład przemawia doskonale do nas obraz masowo obumierających drzew czy tonący łoś na mokradłach, a już zwierzęta co do których pałamy odrazą lub brakiem sympatii traktujemy o ile nie z wrogością to z pełną obojętnością. Kierowani emocjonalnym odruchem chcemy ingerować w naturę, zmienić to co nam subiektywnie nie odpowiada bez przemyślenia skutków, które często obracają się przeciwko naszym zamierzeniom. Nie dostrzegamy, że jedno powalone drzewo stanie się zaczątkiem życia tysięcy mikroorganizmów, grzybów, roślin zielnych, z czasem również źródłem próchnicy dla innych drzew,a także siedliskiem dla m.in. wielu gatunków owadów. Nie dostrzegamy, że łoś stanie się doskonałym źródłem pożywienia dla zwierząt mięsożernych, a jego szczątki źródłem energii destruentów. Lasy pierwotne, czy też te do nich zbliżone mają tę ogromną przewagę nad sztucznymi nasadzeniami, że są w stanie samo regulować swoją liczebność i różnorodność i samo się odnawiać. Idealnym przykładem tego stanu rzeczy jest prześledzenie badań nad składem gatunkowym i zmianami liczebności poszczególnych gatunków na przestrzeni lat w Puszczy Białowieskiej. Podam tutaj przykład badań obejmujących lata 1949-2006. [3] W trakcie okresu, który obejmowały badania liczebność takich gatunków jak jak grab czy lipa uległa bardzo znacznym zmianom: “grab podwoił liczebność, a lipa, która była nieliczna w 1949 roku, zwiększyła ją prawie pięciokrotnie”, (chociaż początkowo obecność lipy była śladowa, była bliska wyparcia z tych terenów!). Obserwowaliśmy również szybki rozwój i załamanie się liczebności jesionu, a także stabilność populacji olszy i świerka. Wszystko to pozwoliło na wyróżnienie gatunków ekspansywnych i ustępujących, na co wpływ mają warunki klimatyczne, konkurencja o światło, zasoby organiczne czy ataki szkodników i wiele innych czynników. Nadal w Puszczy Białowieskiej znajduje się szereg drzew (np. wiąz czy osika), których liczebność jest dramatycznie niska, a które mogą skorzystać na zmniejszeniu się presji świerka. Obumieranie świerków, spowodowane gradacją kornika drukarza, może więc ostatecznie przynieść puszczy korzyści, ponieważ jej bogactwo tkwi przede wszystkim w różnorodności. Obumieranie drewna tworzy specyficzne nisze ekologiczne, które preferuje wiele ważnych z pozycji funkcjonowania ekosystemu gatunków. Ponadto kornik drukarz jest gatunkiem bardzo ważnym dla wymiany pokoleń świerka. [4] Warto tu nadmienić, że kornik żeruje dziś przede wszystkim w tym obrębie lasu, w którym ingerencja człowieka była największa, co można rozumieć jako proces odbierania przez naturę swojej własności, a my wiedząc ile już jej odebraliśmy powinniśmy odpuścić.

 

[1] http://www.lasy.gov.pl/nasze-lasy/polskie-lasy
[2] Wesołowski T., i Współautorzy, 2016. Spór o przyszłość Puszczy Białowieskiej: mity i fakty. Głos w dyskusji. www.forestbiology.org (2016), Article 1: 1-12.
[3] Drozdowski S., Brzeziecki B., Żybura H., Żybura B., Gawron L., Buraczyk W., Zajączkowski J., Bolibok L., Szeligowski H., Bielak K., Widawska Z. 2012. Wieloletnia dynamika starodrzewów w zagospodarowanej części Puszczy Białowieskiej: gatunki ekspansywne i ustępujące. Sylwan 156 (9): 663−671.
[4] Grodzki W., 2016,Gradacyjne występowanie kornika drukarza Ips typographus (L.) (Col.: Curculionidae, Scolytinae) w aspekcie kontrowersji wokół Puszczy Białowieskiej,Leśne Prace Badawcze, Vol. 77 (4): 324–331.

autor:

Maria Pilarczyk
REKLAMA

Komentarze