REKLAMA

Obrona życia odłożona na później. Komisja zwleka z rozpatrzeniem antyaborcyjnego projektu

Obrona życia odłożona na później. Komisja zwleka z rozpatrzeniem antyaborcyjnego projektu

Sejmowa Komisja Polityki Społecznej i Rodziny ponownie nie zdecydowała się na rozpatrzenie projektu ustawy ,,Zatrzymaj Aborcję”. Pochylenia się nad dokumentem chciało tylko dwoje z 22 obecnych posłów.

Podczas poniedziałkowego posiedzenia komisji rozpatrywane były dwa wnioski. Autorem pierwszego był poseł niezrzeszony Jan Klawiter. Chodziło o rozpatrzenie projektu ustawy ,,Zatrzymaj Aborcję” zakładającego zwiększenie ochrony życia nienarodzonych. Za głosowało dwoje posłów.

Australia bierze przykład z Polski, czyli o akcji “Różaniec od wybrzeża do wybrzeża”

Drugi wniosek dotyczył tego, aby głosowanie w tej sprawie było imienne. Tutaj poparcie wyraziła tylko jedna osoba.

,,Katolicka partia? Wolne żarty” – napisał na Twitterze poseł Robert Winnicki. Parlamentarzysta opublikował także nagranie z głosowania.


Na posiedzeniu obecna była Kaja Godek, pełnomocnik Komitetu Inicjatywy Obywatelskiej ,,Zatrzymaj aborcję”. Poprosiła ona o możliwość zabrania głosu w imieniu wnioskodawców projektu. Nie zgodziła się jednak na to przewodnicząca Komisji Bożena Borys-Szopa (PiS).

Pani poseł, ale ja nie mam możliwości przedstawienia Komisji stanowiska Komitetu. Chciałabym, aby państwo pozwolili mi się odezwać w imieniu 850 tys. Polaków, którzy podpisali się pod tą ustawą – odparła Kaja Godek. Poseł Borys-Szopa stwierdziła, że będzie to możliwe, gdy projekt będzie rozpatrywany.  – Ale ten punkt nie jest rozpatrywany od czterech miesięcy i nie będzie rozpatrywany, bo zaraz będzie kampania wyborcza – odpowiedziała Godek.

Działaczka opublikowała też na Twitterze listę parlamentarzystów, którzy podpisali listę obecności.

Wniosek o procedowanie projektu na następnym posiedzeniu Komisji złożył poseł Winnicki. – Jesteśmy przygotowani do tego, aby rozpatrywać projekt, który państwo od czterech miesięcy blokują w pracach sejmowych, ponieważ są przedstawiciele wnioskodawców i możemy swobodnie na ten temat rozmawiać – zaznaczył. – Dalsza obstrukcja tego wniosku będzie świadczyła o tym, że Prawo i Sprawiedliwość jest partią proaborcyjną – dodał polityk.

Bożena Borys-Szopa zwróciła się o opinię w tej sprawie do Biura Analiz Sejmowych. Jego przedstawicielka poinformowała, że wniosek Roberta Winnickiego nie powinien być rozpatrzony, ponieważ wnioski formalne mogą dotyczyć jedynie punktów, które znalazły się w porządku obrad Komisji.

Prezydium Komisji zdecyduje kiedy i w jakiej formie będzie procedowany tamten projekt. Myślę, że ten temat został zamknięty – powiedziała Borys-Szopa.

 

REKLAMA

Komentarze