REKLAMA

Nuclear Sharing – czyli broń jądrowa dla Polski. Bosak  rozjaśnia wątpliwości.

Nuclear Sharing – czyli broń jądrowa dla Polski. Bosak rozjaśnia wątpliwości.

Krzysztof Bosak wraz z Michałem Wawrem oraz Witoldem Stochem skomentowali program NATO – Nuclear Sharing. Według ostatnich doniesień ambasadora USA w Polsce, jest możliwość umieszczenia broni jądrowej w naszym kraju. Kandydat Konfederacji rozjaśnił bardziej tą tematykę.

„W programie NATO – Nuclear Sharing, chodzi o to, aby Niemcy nie mieli bomb atomowej. Po drugiej wojnie światowej dali im tą możliwość współdzielenia broni jądrowej wraz z innymi państwami jak Belgia, Holandia, Włochy i Turcja co może być dla niektórych zaskakujące” – podkreślił Bosak, mówiąc że Ankara pozostaje w otwartym konflikcie ze Stanami Zjednoczonymi, jednocześnie pozostając w sojuszu NATO.

Zobacz także: Ambasador Chin w Izraelu znaleziony martwy w swoim mieszkaniu. Krytykował USA

Kandydat Konfederacji na Prezydenta, wyjaśnił przyczyny i skutki wymiany uszczypliwości pomiędzy ambasadorem Niemiec i USA w Polsce za pośrednictwem Twittera.

„Zwracamy uwagę na to, że dyskusja o tym trwa od dawna. W 2015 roku do przystąpienia tego programu przez Polskę mówił wiceminister Szatkowski. Wskazujemy na to, że Polska od tego czasu nie otrzymała oficjalnego zaproszenia” – powiedział, dodając – „Wymiana uszczypliwości w języku polskim to tak naprawdę rozgrywanie Polski w grze mocarstw. W tej chwili widać, że jesteśmy zapraszani do objęcia stanowiska, aby postraszyć Niemcy” – zauważył poseł Krzysztof Bosak.

Program NATO Nuclear Sharing

Opublikowany przez Krzysztof Bosak Poniedziałek, 18 maja 2020

Polityk Konfederacji zaznaczył, że jako Prezydent RP nie wykluczyłby, możliwości przystąpienia do tego programu, lecz na polskich warunkach. Podkreślił, że dyplomacja musi się odbywać poprzez spotkania i bezpośrednie rozmowy bez używania do tego mediów społecznościowych. Dodał również, że Polska musi mieć realny wpływ i kontrolę nad głowicami znajdującymi się w naszym kraju.

„Kupujemy od nich samoloty, przepłacając za nie. Z F-35 jest ciekawa sprawa, bo są samolotem, które najłatwiej przystosować do przenoszenia bomb nuklearnych, które są w ramach programu natowskiego. Gdybyśmy mieli dostęp do tego programu to wtedy zakup tych myśliwców nabrałby sensu. W tej chwili to jest droga zabawka i fanaberia polskich władz. One realnie nie zwiększają polskiej obronności” – ocenił Michał Wawer, skarbnik Ruchu Narodowego.

Witold Stoch z partii KORWiN wypowiedział się natomiast o energetyce jądrowej – „Moim zdaniem elektrownie atomowe w Polsce są potrzebne. Byłby to element zmiany kierunku myślenia w naszej polityce energetycznej” – zaznaczył również, że byłoby to korzystne pod względem ekologicznym oraz spełniłoby to rygorystyczne warunki UE pod tym względem.

Media Narodowe/Konfederacja

REKLAMA

Komentarze