REKLAMA

Niemcy zadeklarowali przyjęcie kolejnych tysięcy imigrantów z Afryki i Bliskiego Wschodu

Niemcy zadeklarowali przyjęcie kolejnych tysięcy imigrantów z Afryki i Bliskiego Wschodu

Niemcy nie przestają przyjmować uchodźców. W tym tygodniu rząd kanclerz Angeli Merkel obiecał Komisji Europejskiej, że zaopiekuje się kolejnymi 10 tys. migrantów.

REKLAMA

Komisja Europejska do roku 2019 chce rozlokować w państwach unijnych 50 tys. uchodźców z Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu. Jak poinformował w rozmowie z niemieckimi mediami unijny komisarz ds. wewnętrznych i migracji, Dimitris Awramopulos, Berlin zadeklarował przyjęcie 10 tys. osób z tej puli. Inne kraj już wcześniej zgłosiły się po pozostałe 40 tys., stąd cel najnowszego programu relokacyjnego został osiągnięty. – Niemiecki rząd znowu jest we właściwym miejscu, gdy chodzi o międzynarodową solidarność – komisarz chwalił Berlin.

Czytaj także: T. Kalinowski: “Pseudoelity boją się ONRu, bo wiedzą, że nie żartujemy” [NASZ WYWIAD]

Program został przyjęty przez KE latem ubiegłego roku. Zakłada zaproszenie uchodźców pilnie potrzebujących pomocy w postaci otwarcia im bezpośredniej i legalnej drogi do Europy. Do jesieni 2019 roku na teren krajów unijnych trafi co najmniej 50 tys. migrantów. Liczba może być większa, jeżeli państwa członkowskie zadeklarują chęć ich przyjęcia. Komisja oferuje rządom przyjmującym uchodźców pół miliarda euro wsparcia.

Powyższe 10 tys. to nie wszyscy uchodźcy, jacy w najbliższym czasie napłyną do naszego zachodniego sąsiada. Cały czas cieszący się azylem uchodźcy sprowadzają członków swoich rodzin. Na skutek decyzji nowego rządu także ci migranci, którym azylu nie przyznano, mogą ściągać do 1000 osób miesięcznie. Dodatkowo nadal napływają też nowi azylanci – to kilkanaście tysięcy miesięcznie (w całym roku 2017 było ich ponad 186 tys.).

Choć Awramopulos spotkał się w czwartek z szefem niemieckiego MSW Horstem Seehoferem w celu przypieczętowania realizacji programu relokacyjnego, Komisja nie jest do końca zadowolona z niemieckiej polityki. Wzywa Berlin do zniesienia kontroli granicznych, wprowadzonych jeszcze w 2015 roku wskutek niekontrolowanego napływu mas uchodźców.

Jak podkreśla Awramopulos, „trzeba powrócić do normalnego sposobu funkcjonowania systemu Schengen”. Stałe kontrole graniczne byłyby w jego ocenie „poważnym krokiem wstecz”, ograniczając swobodę podróżowania i poczucie europejskiej wspólnotowości. Niemcy ogłosiły tymczasem niedawno, że kontrole na granicy z Austrią będą obowiązywać także w maju.

PCH24.PL

OBEJRZYJ:

REKLAMA

Komentarze