REKLAMA

Francja: Tak biskup obszedł zakaz państwa i odprawił Msze Św. Wykazał się wielką pomysłowością!

Francja: Tak biskup obszedł zakaz państwa i odprawił Msze Św. Wykazał się wielką pomysłowością!

W ubiegłą niedzielę w mieście Châlons-en-Champagne około 500 wiernych w ponad dwustu pojazdach zatrzymało się na parkingu przed halą wystawową, aby wysłuchać mszy odprawianej przez miejscowego biskupa.

Uroczystość odbyła się na parkingu o powierzchni ponad trzech hektarów, w przepisowej jednometrowej odległości między pojazdami. „Ta msza w samochodach to coś więcej niż duchowa naprawa. To zwycięstwo życia, a my jesteśmy katolikami i dumnie wyznajemy swoje wartości” – mówi biskup Touvet z diecezji Châlons, inicjator wydarzenia. Według niego to pierwsza tego typu msza we Francji.

Dla Catherine, jednej z przybyłych seniorek jest to „ekscytujące, pierwsze doświadczenie”. Catherine była obecna na parkingu już od 9 rano, podczas gdy msza była odprawiana dopiero o 10:30. „Naprawdę tęskniłam za mszą”, zwierza się dziennikarzowi Le Point, przy otwartym oknie i masce ​​na twarzy. Mówi, że z radością widzi wiernych razem po dwóch miesiącach odosobnienia.

We wielu samochodach ceremonia wybrzmiała poprzez diecezjalną stację radiową RCF Coeur de Champagne. Nadaje ona mszę aby dodatkowo ułatwić słyszalność osobom w samochodach zaparkowanych w dalszej odległości od ołtarza.

Kilka metrów od miejsca uroczystości zaparkował Pascal, który przejechał ok. 40 km z miasteczka Epernay, nie obawiając się epidemii. „Po co się bać? Musimy żyć! Bądźmy wszyscy razem, choćby nawet przez radio” – powiedział.

Msza jak każda inna

W tym przypadku nie ma mowy o żadnej profanacji. Klasyczne prezbiterium zostało zastało zastąpione łukiem siedzeń, na których siedziało tuzin kapłanów i diakonów. Ich siedzenia były od siebie oddalone w odpowiedniej odległości. Ołtarz natomiast został zamontowany w przyczepie ciężarówki. Jeszcze bardziej osobliwie wyglądała ceremonia przyjęcia Eucharystii. „Instrukcja wygląda następująco: jeśli zgromadzeni chcą przyjąć komunię, mają zapalić swoje światła awaryjne” – wyjaśnił wiernym jeden z kapłanów odpowiedzialnych za liturgię krótko przed mszą. Obrazek z wydarzenia był jedyny w swoim rodzaju: na parkingu migają dziesiątki świateł awaryjnych. Kapłani przechodzą między rzędami samochodów, a przez otwarte szyby widoczne są wcześniej zdezynfekowane roztworem alkoholowym ręce wiernych. „Czyste ręce dają Najświętszy Sakrament – czyste ręce otrzymują” – podsumowuje biskup. „Wyjątkowa sytuacja wymaga wyjątkowych rozwiązań” – dodaje.

Wymagania przy okazji organizacji były jednak surowe: nie więcej niż cztery osoby na samochód jadące w promieniu stu kilometrów wokół Châlons-en-Champagne, obowiązkowe maski, zabronione wspólne przejazdy samochodem oraz zabronione opuszczanie samochodów. „Uzyskaliśmy zgodę na przeprowadzenie uroczystości dopiero na początku ubiegłego tygodnia po dwóch tygodniach pracy”, mówi Florent Masson, odpowiedzialny za komunikację w diecezji Châlons.

Mam nadzieję, że będzie możliwość kontynuowania ceremonii, zwłaszcza, że wielkimi krokami zbliża się święto Zesłania Ducha Świętego. „Zgromadźmy się licznie w świątyniach i stawmy czoła małemu, niewidzialnemu wirusowi” – zachęca biskup.

https://twitter.com/delestoile/status/1262057609651204099

REKLAMA

Komentarze