REKLAMA

Nastolatkowie napadli na stację benzynową. Zajmie się nimi sąd rodzinny

Nastolatkowie napadli na stację benzynową. Zajmie się nimi sąd rodzinny

Dwóch nastolatków postanowili o pierwszej w nocy z niedzieli na poniedziałek napaść na stację benzynową. Napastnicy za pomocą noży zażądali pieniędzy z kasy. Niedługo po tym zdarzeniu zostali zatrzymani przy próbie napaści na kolejną stację. Policjanci ustalili, że wcześniej spożywali oni alkohol.

REKLAMA

Nastolatkowie napadli w nocy z niedzieli na poniedziałek na łódzką stację benzynową przy ul. Przybyszewskiego. Dyżurny policji poinformował patrol, że okradli oni kasę oraz zażądali od kasjera papierosów. Z podanego rysopisu wynikało, że napastnicy mogą być pełnoletni.

Zobacz także: Duda podpisał projekt nowelizacji konstytucji. Chce zakazać adopcji przez pary jednopłciowe

Pracownik stacji benzynowej powiedział przybyłym na miejsce zdarzenia policjantom, że napastnik wtargnął do środka budynku grożąc mu nożem, drugi natomiast pilnował otoczenia. Wydał im 700 złotych oraz dał kilka paczek papierosów. Funkcjonariusze za pomocą monitoringu ustalili, w którym kierunku udali się napastnicy.

Patrolujący obszar ulicy Ćwiklińskiej oraz Rokicińskiej zauważyli oni nerwowo poruszającego się nastolatka obok kolejnej stacji paliw. Jego wygląd zgadzał się z podanym rysopisem.

Wystający nóż w kieszeni i plik banknotów

W trakcie zatrzymania u 12-latka zauważono wystający nóż z bluzy, a w kolejnych kieszeniach znaleziono plik banknotów o wartości 200 złotych. W międzyczasie, ze stacji paliw dobiegły krzyki kobiety, a po chwili z budynku wybiegł 15-latek, który został zatrzymany przez jednego z funkcjonariuszy. Agresywny nastolatek walczył przez chwilę z policjantem, by ostatecznie się poddać i przyznać do próby napadu.

Podczas przeszukania policjanci znaleźli przy nim skradzione pieniądze, papierosy, oraz nóż. Okazało się, że napastnicy są pod wpływem alkoholu. 15-latek miał prawie 2 promile, natomiast 12-latek blisko 1,5 promila alkoholu w organizmie. O ich dalszym losie zadecyduje sąd rodzinny i dla nieletnich. Młodszego w nocy odebrała matka, starszy trafił do Policyjnej Izby Dziecka. 

polsatnews.pl

REKLAMA

Komentarze