REKLAMA

Narodowcy jako ofiary zbrodni katyńskiej

Narodowcy jako ofiary zbrodni katyńskiej

5 marca 1940 roku na Kremlu zapadła decyzja o fizycznej likwidacji oficerów wziętych do niewoli sowieckiej po agresji ZSRR na Polskę. Wśród nich znalazł się również spory odsetek działaczy ruchu narodowego, którzy we wrześniu 1939 roku przywdziali żołnierski mundur, aby bronic Ojczyzny w szeregach Wojska Polskiego. Wśród nich przeważali niżsi rangą oficerowie rezerwy, choć nie brakowało także i zawodowych wojskowych.

Najwyższym rangą oficerem zawodowym, związanym z przedwojenną endecją, rozstrzelanym przez sowieckich oprawców był generał dywizji Stanisław Haller, kuzyn dowódcy „Błękitnej Armii” Józefa Hallera. Generał rozpoczynał swoją wojskową karierę w armii austro- węgierskiej, gdzie dosłużył się stopnia pułkownika pracując między innymi na stanowisku szefa sztabu Twierdzy Kraków. W niepodległej już Polsce pełnił funkcję komendanta garnizonu Kraków, a od lutego 1919 roku szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego. Haller zasłużył się również w czasie wojny polsko- bolszewickiej dowodząc 13 dywizją piechoty, która walnie przyczyniła się do pokonania Armii Konnej Budionnego. W czasie zamachu stanu w maju 1926 roku generał piastował funkcję Szefa Sztabu wojsk wiernych rządowi, za co po objęciu władzy przez Piłsudskiego i jego stronników został przeniesiony w stan spoczynku. Po zakończeniu wojny obronnej został aresztowany przez sowietów i osadzony w obozie w Starobielsku, a następnie rozstrzelany w Charkowie.

Wśród ofiar NKWD- owskich katów nie brakowało również ludzi, którzy w okresie przedwojennym pełnili ważne stanowiska w hierarchii kierowniczej obozu narodowego. W pierwszej kolejności można do nich zaliczyć Wiktora Martiniego, członka Organizacji Polskiej, tajnej struktury kierującej działalnością Obozu Narodowo- Radykalnego. Martini odbywał kampanię wrześniową jako podporucznik w 79 pułku piechoty, wchodzącym w skład Armii „Modlin”. Po wzięciu do niewoli przez sowietów trafił do obozu w Kozielsku. Rozstrzelany w Katyniu w kwietniu 1940 roku. Miał wówczas niespełna trzydzieści lat.

Innym działaczem ONR- u rozstrzelanym przez sowietów w ramach akcji likwidacji polskich elit był Wiktor Bronakowski, absolwent wydziału matematyczno- fizycznego Uniwersytetu Stefana Batorego w Wilnie, członek korporacji akademickiej „Filomatia”. W czasie wojny obronnej 1939 roku Bronakowski służył jako porucznik w 41 suwalskim pułku piechoty, walczącym w ramach odwodowej Armii „Prusy”. Po zakończeniu działań wojennych znalazł się w obozie w Starobielsku. Rozstrzelany w Charkowie w kwietniu 1940 roku w wieku zaledwie 30 lat.

Kolejną ważną postacią ruchu narodowego zamordowaną przez sowietów był Edmund Zadzierski, przed wojną członek tajnego zespołu ideowo- organizacyjnego, kierującego Stronnictwem Narodowym. Oprócz Zadzierskiego w jego skład wchodzili także inż. Ihnatowicz-Suszyński, Jan Bajkowski, Jan Barański, Zbigniew Bielecki (brat Tadeusza, Prezesa Stronnictwa Narodowego), Witold Borowski, Andrzej Mikułowski, Julian Nowakowski, Zygmunt Przygodzki, Napoleon Siemaszko, Ryszard Szczęsny, Kazimierz Wierczak, Zygmunt Zaborowski. Zadzierski ukończył elitarną Szkołę Podchorążych Artylerii we Włodzimierzu Wołyńskim, a następnie w roku 1934 rozpoczął studia prawnicze na Uniwersytecie Warszawskim. W czasie studiów działał w Związku Akademickim Młodzież Wszechpolska, uczestnicząc na jesieni 1936 roku wraz z innym działaczami narodowymi młodego pokolenia w słynnej blokadzie UW, spacyfikowanej przez władze sanacyjne. Za udział w blokadzie Zadzierskiego aresztowano a następnie relegowano z uczelni. We wrześniu 1939 roku, mimo nie otrzymania karty mobilizacyjnej zgłosił się ochotniczo do wojska. Przydzielono go do oddziałów Korpusu Ochrony Pogranicza. Po wzięciu do niewoli sowieckiej wywieziony do obozu w Starobielsku, a następnie rozstrzelany w podcharkowskich Piatichatkach.

Wśród pozostałych działaczy narodowych młodego pokolenia pomordowanych na sowieckiej nieludzkiej ziemi można także wymienić Jana Wujastyka, jednego z liderów lubelskiej Młodzieży Wszechpolskiej i prezesa tamtejszej Bratniej Pomocy, Adama Flisa- prezesa krakowskich struktur MW, Franciszka Przytarskiego- prezesa Związku Polskich Korporacji Akademickich i działacza poznańskiej korporacji „Baltia” czy Tadeusza Wirszyłło- jednego z przedwojennych liderów wileńskich wszechpolaków.

W gronie narodowców zamordowanych przez NKWD można również odnaleźć postaci, które poza aktywnością w ruchu narodowym udzielały się także na innych płaszczyznach życia społecznego. W tym miejscu warto chociażby wspomnieć o wybitnym działaczu harcerskim Alfredzie Niwińskim. Niwiński ukończył Państwowe Gimnazjum im. Zygmunta Augusta w Białymstoku, a następnie Uniwersytet Stefana Batorego w Wilnie. Po studiach pracował jako nauczyciel w Gimnazjum im. Romualda Traugutta w Brześciu nad Bugiem. W czasie kampanii wrześniowej służył jako podporucznik w 2 Batalionie Mostów Kolejowych. Zginął w Charkowie w roku 1940, w wieku zaledwie 40 lat.

 

dr Jacek Misztal– historyk, publicysta, współpracownik kwartalnika „Myśl.pl”.

źródło:

Myśl.pl
Polub fanpage Myśl.pl na Facebooku
REKLAMA

Komentarze