REKLAMA

Po nagraniu z Dulkiewicz straciła pracę. Domaga się odszkodowania

Po nagraniu z Dulkiewicz straciła pracę. Domaga się odszkodowania

Nagranie z alkoholowych zakupów prezydent Dulkiewicz było hitem w mediach społecznościowych. Okazuje się jednak, że Biedronka oskarżyła sprzedawczynię, która obsługiwała polityk, o opublikowanie filmu.

Przypominamy, że w Wiadomościach TVP redakcja wyraziła oburzenie na Aleksandrę Dulkiewicz po tym, jak została przyłapana na kupowaniu wódki. Alkoholowe zakupy rozpaliły również Twittera i Facebooka.

Agnieszka Pomaska napisała ws. zakupów do Jeronimo Martins, które jest właścicielem sklepów Biedronka. W odpowiedzi firma wydała oświadczenie, w którym poinformowała, że za wyciek nagrania odpowiedzialny był pracownik ochrony – został on odsunięty od pracy w Biedronce.

Czytaj również: HIT! Dziennikarz nie odpuszcza. Dulkiewicz ucieka: „Kiedy debata?”[WIDEO]

Okazało się, że pracę straciła również inna pracownica sklepu. Kobieta jednoznacznie twierdzi, że stała się kozłem ofiarnym i ofiarą wojny politycznej. „Ta praca była dla niej bardzo ważna. Stanowiła źródło utrzymania jej rodziny” – podkreśla adwokat kobiety, Kacper Płażyński.

Kacper Płażyński to szef gdańskiego klubu Prawa i Sprawiedliwości i adwokat. Podkreśla jednak, że w tej sprawie występuje jedynie jako obrońca sprzedawczyni. Adwokat apeluje, aby publicznie stanęły w obronie kobiety: „Nie może być tak, że zwyczajni ludzie padają ofiarami wojny polityków PO”.

Kobieta domaga się zapłaty odszkodowania w wysokości jej trzykrotnej miesięczne pensji.

onet
REKLAMA

Komentarze