REKLAMA

[OPINIA] Dr Misztal: Kobiety w ruchu narodowym

[OPINIA] Dr Misztal: Kobiety w ruchu narodowym

REKLAMA

Ruch narodowy jest w polskiej historii postrzegany przede wszystkim przez pryzmat silnych męskich osobowości, które odcisnęły trwałe piętno na życiu politycznym ekonomicznym czy kulturalnym II Rzeczpospolitej. Warto jednak pamiętać, że obok organizacji, zrzeszających męską część obozu narodowego istniały również i takie w których swoje aspiracje do społecznego zaangażowania mogła realizować także i płeć piękna.

Największym i zarazem najprężniej działającym stowarzyszeniem tego typu była z pewnością Narodowa Organizacja Kobiet (NOK) powołana do życia w roku 1919. Jej trzon stanowiły działaczki powstałego pod koniec XIX wieku Związku Narodowego Kobiet, a wśród nich takie postaci jak chociażby Józefa Szebeko (członkini Rady Naczelnej i Komitetu Politycznego Stronnictwa Narodowego, a w latach 1922- 1927 senator z ramienia Związku Ludowo- Narodowego), Zofia Sokolnicka (aktywistka Ligi Narodowej, organizatorka kółek tajnego Związku Młodzieży Polskiej „Zet” na terenie Wielkopolski, posłanka na Sejm RP), Gabriela Balicka (żona jednego z ojców- założycieli Narodowej Demokracji Zygmunta Balickiego, wykładowca w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego) czy wreszcie Irena Pannenkowa (działaczka niepodległościowa w czasie I wojny światowej, a w okresie II RP dziennikarka „Rzeczpospolitej”, „Kuriera Warszawskiego czy „Tygodnika Ilustrowanego”).

Naczelnym hasłem wypisanym na sztandarach Narodowej Organizacji Kobiet było zawołanie „Bóg i Ojczyzna!” według którego stowarzyszenie pragnęło kształtować nie tylko swoje działaczki ale i całą otaczającą rzeczywistość społeczno- polityczną. Dostrzegając postępy idei lewicowych i feministycznych organizacja starała się z jednej strony odpowiadać na wyzwania współczesności, z drugiej natomiast stać na straży tradycyjnego porządku i ładu społecznego. Tym też należałoby tłumaczyć wezwania NOK do większej aktywności społecznej kobiet, która miałaby iść w kierunku obrony takich instytucji jak rodzina czy Kościół Katolicki. Jak stwierdziła w czasie Walnego Zjazdu organizacji odbytego w roku 1928 jej przewodnicząca Irena Puzynianka zadanie NOK to: „stać na straży tego co w polityce narodowej jest niewzruszalnego, tych drogowskazów w życiu narodu, jakimi są wiara, rodzina, moralność, wychowanie narodowe, świadomość narodowa, sumienie obywatelskie i godność człowieka”. Stąd też chociażby działaczki NOK aktywnie współpracowały z rozmaitymi środowiskami katolickimi. Przy ich współudziale organizowały m. in. akcje antypornograficzne czy działania na rzecz nadania polskiemu szkolnictwu charakteru stricte katolickiego.

Istotnym elementem pracy stowarzyszenia była również aktywność na polu formacyjnym, którą prowadzono poprzez odczyty, pogadanki, organizowanie wykładów, konferencji czy wewnątrzorganizacyjnych dyskusji na tematy związane z historią, polityką, ekonomią czy religią. W ten sposób organizacja miała kształtować kobiety, które staną się świadomymi swych obowiązków: „bojowniczkami jasnej i czystej ideologii narodowo- katolickiej”. Jednak to nie intelektualne dysputy prowadzone we własnym gronie stanowić miały sedno działalności kobiet- narodowców, jak stwierdzała bowiem przywoływana już Irena Puzynianka: „(…) praca nasza nie może tonąć nigdy w teoretycznych abstrakcjach” lecz „musimy być wszędzie obecne i umiejętnie współdziałać w rozwiązywaniu wszelkich zagadnień natury społecznej”.

REKLAMA

Obecność aktywistek NOK dała się szczególnie zwłaszcza w okresie zmagań o przyszły kształt granic odradzającej się Rzeczypospolitej. Wiele z nich wespół z członkami innych organizacji narodowych uczestniczyło w akcjach plebiscytowych na terenie Warmii i Mazur, a także na Górnym Śląsku, mających na celu włączenie tych ziem do Polski. Kobiet- narodowców nie zabrakło również w okresie wojny z bolszewikami. NOK zorganizowała między innymi ochotniczą służbę medyczną, niosącą pomoc rannym żołnierzom, a także zbiórkę funduszy niezbędnych na wyszkolenie i wyposażenie wojska. Kobiety- narodowcy niosły również wsparcie ofiarom wojny, w tym inwalidom, sierotom a także rodakom z dawnych ziem wschodnich Rzeczpospolitej, którym umożliwiono powrót do ojczyzny przy pomocy specjalnie powołanej w tym celu instytucji pod nazwą „Polka Repatryjantom”.

Działalność Narodowej Organizacji Kobiet obejmowała również pracę na polu charytatywnym. Jej szczególne nasilenie dało się zaobserwować zwłaszcza w okresie „wielkiego kryzysu gospodarczego”, który nie tylko wygenerował wielkie rzesze bezrobotnych, ale i spauperyzował szerokie grupy społeczeństwa. Ubóstwem zostały szczególnie dotknięte dzieci z rodzin robotniczych i chłopskich i to właśnie na nich została skupiona główna uwaga NOK. W ramach akcji „Chleb dla głodnych dzieci” utworzono m. in. liczne jadłodajnie, wydające darmowe posiłki. Organizowano także kursy i szkolenia, które miały pomóc młodym ludziom z ubogich rodzin „stanąć na własnych nogach”. Młode dziewczęta uczono np. krawiectwa, haftowania, szwactwa itp. W ramach swoich środków i możliwości NOK starała się również fundować stypendia dla zdolniejszej młodzieży, które umożliwiały jej dalszą naukę.

Narodowa Organizacja Kobiet nie abstrahowała również od organizacji rozmaitych imprez towarzyskich i integracyjnych, takich jak np. zabawy taneczne, bale karnawałowe, majówki czy wycieczki krajoznawcze. Pieniądze pozyskane w ten sposób były następnie przeznaczane na finansowanie najważniejszych celów statutowych, w tym m. in. na budowę ochronek dla sierot czy też zakup podręczników szkolnych dla dzieci z ubogich rodzin proletariackich i chłopskich.

Aktywność NOK to również praca parlamentarna . Wśród kobiet- narodowców sprawujących mandaty poselskie i senatorskie znalazły się wspomniane już wyżej Józefa Szebeko, Gabriela Balicka, Irena Puzynianka i Zofia Sokolnicka, a także Halina Stęślicka, Wanda Ładzina oraz Maria Holder- Eggerowa. Szczególnym zaangażowaniem wykazywała się zwłaszcza ta ostatnia. Jej największym poselskim osiągnięciem było doprowadzenie do przyjęcia przez polski sejm w roku 1925 ustawy zakazującej handlu żywym towarem. Prezentując projekt ustawy na forum parlamentu stwierdzała: „Wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, jak nadzwyczaj doniosłe znaczenie ma zwalczanie handlu kobietami i dziećmi. Wszyscy wiemy, jak niedostateczne jest nasze ustawodawstwo dotychczasowe, a jako przykład może posłużyć fakt, że w 1924 r, na 30 wypadków posądzeń o handel żywym towarem i stręczycielstwo, zaledwie jeden wypadek był osądzony i to tylko na 1 miesiąc więzienia ( …) W ustawie, która dotyczy jednej z największych bolączek naszego życia społecznego, kary muszą być surowe (….) nie ma większej zbrodni, jak handel żywym towarem; dlatego pragnęłabym, aby w tej ustawie kary dochodziły aż do konfiskaty majątku tych, którzy wzbogacili się na tym procederze”. Co ciekawe w pracach nad wspomnianą ustawą Holder- Eggerowa współpracowała zgodnie z posłankami PPS-u i PSL „Wyzwolenie”, dając tym samym doskonały przykład że aktywność „pro publico bono” może być prowadzone efektywnie również ponad politycznymi podziałami.

Bezinteresowna praca społeczna działaczek NOK bardzo szybko zjednała jej szerokie rzesze sympatyków. W okresie największego rozkwitu organizacyjnego stowarzyszenie liczyło blisko 80 tysięcy aktywistek. Przykład NOK jasno wskazywał, że zaangażowanie kobiet w życie publiczne nie musi wcale oznaczać aprobaty dla poczynań lewicowego feminizmu, ale może obejmować swym zasięgiem skuteczną walkę o interesy i prawa kobiet z jednoczesnym przywiązaniem do tradycyjnych norm moralnych, jako uniwersalnych fundamentów umożliwiających prawidłowe funkcjonowanie i rozwój narodu.

autor:

dr Jacek Misztal
REKLAMA

Komentarze