REKLAMA

Masowe rozboje Ukraińców na Lubelszczyźnie! Bicie, podtapianie, przypalanie swoich ofiar

Masowe rozboje Ukraińców na Lubelszczyźnie! Bicie, podtapianie, przypalanie swoich ofiar

Trzech Ukraińców stanie przed sądem za rozboje i terroryzowanie mieszkańców Lubelszczyzny. Najmłodszy z nich, który ma zaledwie 18 lat okazał się być najbrutalniejszy w podejściu do ofiar. Fachowo zacierali ślady lecz i tak wpadli w ręce policji.

W czerwcu ubiegłego roku funkcjonariusze policji zatrzymali Ukraińców podczas rozbojów w Beredyszczach powstrzymując zarazem masowe ataki na Polaków. Byli z napadu na napad coraz brutalniejsi i coraz lepiej przygotowani. Fachowo zacierali ślady.

Staną przed Sądem Okręgowym w Lublinie. Odpowiedzą za wyjątkowo brutalne rozboje, w których dopuszczali się do torturowania swoich ofiar.

Szef Klubu Gazety Polskiej w Wilnie także służył w Armii Czerwonej. Sakiewicz o tym milczał

W miejscowości Ochoża Kolonia niedaleko Chełmna bandyci napadli na dom rodzinny. Poszkodowany Maciej S. został związany linką i rzucony na podłogę. Po czym dwóch oprawców narzucili mu poszewkę na głowę oraz bili. Usłyszał krzyk żony i dał 2 000 zł. Oprawcy sądzili, że jest handlarzem samochodami.

Pytali o zielone Subaru. Podtapiali również w wannie. Gdy okazało się, że mężczyzna nie ma takiego auta zabrali pieniądze i uciekli z miejsca zdarzenia. Później okazało się, że taki pojazd ma znajomy małżeństwa.

Coraz groźniejsze poczynania oprawców

Następnym razem w Okszowie, związano, bito i grożono obcięciem palców mężczyźnie pytając się o pieniądze. Poszkodowany miał narzucony worek na głowie. Przypalono go również żelazkiem oraz złamano mu obojczyk.

Jego partnerkę także pobito. Zaciągnięto ją do łazienki i grożono śmiercią. Kobieta prosiła by jej nie zabijano. Ukradli różne cenne przedmioty ze złota oraz drogocenną kolekcję militariów. Straty oszacowano na 120 tysięcy złotych.

Za trzecim razem także zaatakowano dom, gdzie ojca 10-letniego chłopca związano i przypalano lokówką w różnych miejscach na ciele. Jemu synowi grożono śmiercią. Napastnicy uciekli gdy mężczyzna zaczął symulować napad serca. Ukradziono dobytek wart około 60 tysięcy złotych.

Udział w napadach brało w sumie 10 osób w różnych konfiguracjach, ustalili chełmscy kryminalni.

Ofiary nie były w stanie rozpoznać wszystkich sprawców. Nie zostawili oni odcisków palców, ani śladów DNA. Dlatego akt oskarżenia obejmuje jedynie trzy osoby. Zdaniem śledczych we wszystkich trzech napadach uczestniczył 18-letni Maksym S. Czasami towarzyszyli mu Oleksandr F. i Oleksandr S. Grozi im do 12 lat więzienia.

dziennik wschodni

REKLAMA

Komentarze