MARCELI: Ciszej

Za dużo mówimy. Coraz ciężej nam uciec w ciszę, dotrzeć do własnych myśli, sformułować własną opinię. Każdy chce być niezależny, bo przecież mamy wolność. Każdy chce mieć własne zdanie, jednak czy czasy dzisiejsze pozwalają nam jeszcze na taki luksus? Świat nabiera tempa i chyba każdy się z tym zgodzi. Ten szaleńczy pęd potęguje dodatkowo natłok informacji, komentarzy i opinii. Wszędzie słychać gadające głowy. Serwisy medialne podają dziesiątki newsów dziennie. Wszystko to, by człowiek był jak najlepiej poinformowany. Tylko czy my tak naprawdę potrzebujemy tych informacji?

Myślę, że nie. Trzeba zdać sobie z tego sprawę. Proponuję, aby każdy zrobił sobie taki mały eksperyment. Postaraj się, drogi czytelniku nie używać internetu przez kilka dni, a przynajmniej nie wchodź na serwisy społecznościowe i medialne. Nie czytaj, nie słuchaj, nie oglądaj wiadomości. Jeszcze lepiej jakbyś wyjechał na dwa, trzy dni, nawet w ostateczności na jeden. Najlepiej na łono natury. Pod namiot, do jakiegoś domku nad jezioro. Cokolwiek. Byleby tam było cicho i bylebyś zajmował się tylko prostymi rzeczami – rozpal ogień, ugotuj posiłek, wykąp się, przejdź na spacer, usiądź i pomyśl. W ciszy. Na ile to możliwe to samemu. Efekt? Sam zobaczysz…

To milczenie jest złotem. Milczenie w czasach dzisiejszych to cnota. Człowiekowi współczesnemu potrzeba samotności i ciszy. To w największym skrócie to, co po takim eksperymencie przyjdzie Ci do głowy.

Każdego dnia nurkujemy w szambie informacyjnym, w ciągłym zgiełku. Taranuje nas i spycha na manowce lawina nowinek i ciekawostek, plotek i wiadomości o marginalnym znaczeniu. To wszystko przeszkadza nam myśleć, skupić się na rzeczach istotnych. Dlatego też często człowiek gubi się w swoim życiu, gdyż zwyczajnie nie umie już wyjść poza ściek i oczyścić się.

Asceza. To wyjście z sytuacji. Wstrzemięźliwość w mowie i ciekawości. Jak pisał Tomasz a Kempis w “O Naśladowaniu Chrystusa”: Znajdź sobie czas na odosobnienie i rozmyślaj często o dobrodziejstwach Boga. Zostaw ciekawostki. Wybieraj takie lektury, które raczej pobudzają myśl, niż zaspokajają ciekawość. Jeżeli oderwiesz się od niepotrzebnego gadania i próżnej bieganiny, a także nie będziesz słuchać nowinek i zgiełku, znajdziesz dość czasu na pogrążenie się w rozmyślaniu. Najwięksi święci, kiedy tylko mogli, unikali ludzkich zgromadzeń i woleli służyć Bogu w ukryciu. Powiedział ktoś: Ilekroć wychodziłem do ludzi, wracałem mniejszym człowiekiem. Często odczuwamy coś podobnego, gdy oddajemy się nieskończonym rozmowom. (…) Tylko ten bez szkody staje przed tłumem, kto umie pozostawać w ukryciu. Tylko ten bez szkody rozmawia, kto umie milczeć. Tylko ten może bez szkody rządzić, kto umie być poddany. Tylko ten może bez szkody rozkazywać, kto nauczył się być posłuszny.

Ćwicząc się w milczeniu i przebywaniu w samotności osiągamy wiele korzyści. Oprócz wspomnianych cnót rozwijamy także pokorę i posłuszeństwo, kształtujemy swój charakter oraz możemy w pełni komfortowo zastanowić się nad swoim życiem, zrobić rachunek sumienia, nawiązać lepszą więź z Bogiem. W ten sposób poznajemy to, co w życiu ludzkim ma prawdziwą wartość a co jest tylko śmieciem, tylko przeszkodą. Zaczynamy prawdziwie żyć.

Zrób ten krok. Warto.

autor:

Daniel Marceli
REKLAMA

Komentarze