REKLAMA

Małgorzata Kidawa-Błońska nie ma zamiaru przepraszać za Puck

Małgorzata Kidawa-Błońska nie ma zamiaru przepraszać za Puck

Małgorzata Kidawa-Błońska wyraźnie nie ma zamiaru przepraszać za „bojowników” totalnej opozycji, którzy obrażali prezydenta Dudę w Pucku.

O miejsce Ryszarda Petru w polskiej polityce stara się obecnie kilka osób, głównie kobiet. Oczywiście wysoko w klasyfikacji są takie cudaki, jak Sylwia Spurek czy Klaudia Jachira. Wygląda jednak na to, że one całkiem świadomie robią to, co robią. Spurek przesuwa granicę dopuszczalnych tematów, a Jachira zwraca na siebie uwagę jako „artystka”. Natomiast to Małgorzata Kidawa-Błońska staje się faworytką w petruizmach. Gafy, wpadki, nieumiejętność wypowiedzenia się. Teraz mamy kolejny skandal.

Brak obrazka

Nie ma co ukrywać, że za działaniami PiS-u nie przepadamy. Jednak KOD czy wszystkie „bojownicze” organizacje totalsów, w postaci tzw. Obywateli RP czy Lotnej Brygady Opozycji (to ta organizacja uczestniczyła na akcji w Pucku), dają się we znaki wszystkim patriotom. Obrażali oni prezydenta Andrzeja Dudę. W Pucku do prezydenta krzyczeli „Marionetka”, „Będziesz siedział”, „Cała Polska z was się śmieje komuniści i złodzieje”. Padały także przekleństwa i zwykłe wyzwiska. Po wszystkim Małgorzata Kidawa-Błońska witała się i obściskiwała z tymi „bojownikami”.

ZOBACZ TAKŻE: Konfederacja wzywa do wsparcia kampanii Bosaka oraz zbiórki podpisów

Politycy PiS zaapelowali do MKB, aby ta przeprosiła za zachowanie sympatyków opozycji. Małgorzata Kidawa-Błońska wyraźnie jednak nie ma zamiaru przepraszać. Tłumaczyła: „Ludzie mają prawo wyrażać swoje emocje, powinniśmy tak samo szanować tych którzy nas popierają i tych, którzy nas nie akceptują, musimy poszukać wspólnego języka”. Wprost też zaatakowała prezydenta: „Niech się nie dziwią, że ludzie, którzy mają poczucie dumy się sprzeciwiają. Łamanie konstytucji przez prezydenta Dudę budzi wielki opór społeczny. Każdy polityk musi się do tego przyzwyczaić, że ludzie reagują na niego albo dobrze, albo źle”.

REKLAMA

Komentarze