REKLAMA

Macron przyznaje, że doprowadził do zamieszek we Francji

Macron przyznaje, że doprowadził do zamieszek we Francji

REKLAMA

„Kiedy działamy zbyt szybko (…) popełniamy błędy” – przyznał Emmanuel Macron w wywiadzie dla włoskiej telewizji. Jednocześnie stwierdził, że to jego działalność spowodowała powstanie „żółtych kamizelek”.

Gość włoskiego kanału telewizyjnego Rai Uno – Emmanuel Macron, przyznał się do popełniania „błędów” w przeszłości, tłumacząc, że wpłynęło to „w pewnym stopniu” na powstanie ruchu „żółtych kamizelek”, które demonstrowały przez szesnaście kolejnych sobót we Francji.

„Kiedy działamy zbyt szybko, jesteśmy zbyt szybcy lub zbyt przesadni, popełniamy błędy” – przyznaje francuska głowa państwa. „To co robiłem w przeszłości jest to po części wyjaśnieniem kryzysu”. „Nie możemy pozostawić ludzi samych sobie, tych którzy potrzebują pracować, żyć, przemieszczać się” – dodał. „Musimy pogodzić te wszystkie aspekty, dzięki ekspertyzom naukowym, dialogowi, konsultacjom i innowacjom”.

Ruch „żółtych kamizelek” powstał jesienią zeszłego roku. Francuzi postanowili protestować z powodu ogłoszenia podwyżki podatku paliwowego – wprowadzenie tego podatku zostało szybko porzucone przez władzę. Jednak żądania protestujących znacznie się zwiększyły od 17 listopada, kiedy rozpoczęto mobilizację. Obecnie domagają się demokracji zapewniającej uczestnictwo obywateli w decyzjach państwowych, a także sprawiedliwości społecznej i fiskalnej.

REKLAMA

15 dni przed zakończeniem „wielkiej narodowej debaty” w Internecie, stworzonej w wyniku reakcji na protesty Francuzów, Macron zbierał ich zażalenia, przez co chce doprowadzić do podjęcia „konkretnych” środków, aby uspokoić sytuację we Francji.

Wezwanie do pojednania między Paryżem a Rzymem

W ostatnim czasie relacje między Paryżem a Rzymem uległy pogorszeniu. Emmanuel Macron skorzystał w trakcie wywiadu, aby rozpocząć apel o pojednanie. Szef państwa podkreślił znaczenie stosunków między Włochami i Francją, pomimo napięć w ostatnich miesiącach.

Napięcia te znalazły się w szczytowej fazie na początku lutego poprzez tymczasowe wycofanie się francuskiego ambasadora w Rzymie, aby zaprotestować w ten sposób przeciwko „oburzającym deklaracjom” i „ingerencji” Ruchu 5 gwiazd i Ligii w kryzys „żółtych kamizelek”. „Istnieje nieporozumienie” – powiedział Emmanuel Macron – „Ostatnie wydarzenia są według mnie niezbyt poważne i musimy je pokonać”.

Szef państwa ogłosił także, że jego włoski odpowiednik Sergio Mattarella przybędzie 2 maja do Amboise (centrum Francji) z okazji 500 -lecia śmierci Leonarda da Vinci.

LaDepeche.fr

REKLAMA

Komentarze