REKLAMA

Lewica dąży do rozdziału państwa od kościoła

Lewica dąży do rozdziału państwa od kościoła

Podczas spotkania wyborczego w Częstochowie Robert Biedroń, prezes partii Wiosna oraz jeden z liderów Lewicy zapowiedział rozdział państwa od kościoła. W imieniu komitetu oświadczył, że po zdobyciu władzy wprowadzą sprawiedliwe podatki dla księży, zlikwidują Fundusz Kościelny czy zniosą klauzulę sumienia.

Robert Biedroń uważa, że Częstochowa jest dobrym wyznacznikiem otwartości i tolerancji. Wysnuł taką tezę po wyniku wyborów samorządowych, gdzie prezydentem miasta został działacz SLD, Krzysztof Matyjaszczyk. Życzyłby on sobie takiego poparcia w skali całego kraju.

Czytaj więcej: Skandaliczne stanowisko rektorów polskich uczelni. Żądają karania za krytykę LGBT

„To ważne miejsce dla osób, które są wierzące. To również niestety miejsce, które w Polsce jest symbolem sojuszu tronu i ołtarza; miejsce, które nadal w Polsce wymaga pewnej korekty” – powiedział lider Wiosny powołując się na art.25 Konstytucji z 1997 r. – zapis mówi o równouprawnieniu związków wyznaniowych.

Jeden z trójki liderów koalicji Lewicy grzmiał – „Dzisiaj nadal lewica musi wychodzić na ulice, ludzie dobrej woli, którzy chcą żyć w suwerennym, świeckim, otwartym i tolerancyjnym państwie, muszą wychodzić na ulice i domagać się świeckiego państwa” – Podkreślając przy tym, że lewica nigdy nie klękała przed biskupami.

„Wyprowadzimy religię ze szkół i zlikwidujemy klauzulę sumienia!”

Oprócz mitycznego rozdziału państwa od kościoła oraz likwidacji Funduszu Kościelnego i nałożeniu wysokich podatków na księży, Lewica zamierza uderzyć w inne sektory wiary Polaków oraz Kościoła. Chce wyprowadzić religię ze szkół oraz zlikwidować klauzulę sumienia.

„Kolejną rzeczą, którą musimy zrobić, a odwagi nie miał żaden inny rząd, jest wyprowadzenie lekcji religii ze szkół. Każda religia w Polsce musi być traktowana tak samo, a dzisiaj nie jest – dzisiaj państwo w szkołach publicznych miesza się z ołtarzem” – głosił swoje kazanie dalej Robert Biedroń.

Bez kozery głosił, że w polskim państwie kobietom utrudnia się „usuwanie” ciąży ze względu na klauzulę sumienia. Uzasadniał to podając przykład – „Na Podkarpaciu nie ma żadnego lekarza, który nie zasłaniałby się klauzulą sumienia, jeśli chodzi o zabiegi przerywania ciąży”.

Przysiągł, że gdy Lewica dojdzie do władzy wprowadzi wszystkie te postulaty w życie. Chcą normalnych stosunków z Kościołem. Jeśli nie udałoby się tego wprowadzić, jak wyznał Robert Biedroń, będą zmuszeni renegocjować konkordat.

PAP

REKLAMA

Komentarze