REKLAMA

To koniec partii Janusza Korwin-Mikkego? Wyłudzali pieniądze?

To koniec partii Janusza Korwin-Mikkego? Wyłudzali pieniądze?

Przedstawiciele partii Janusza Korwin-Mikkego dopuszczali się defraudacji finansowych? Tak mocne zarzuty pojawiły się w dzienniku „Fakt”, który opisuje sposób wyłudzania funduszy z europarlamentu. Teraz na partię Wolność ma zostać nałożona wysoka kara. 

„Fakt” zauważa, że sposób wyłudzania pieniędzy z Parlamentu Europejskiego nie był wynalazkiem ludzi Korwin-Mikkego. Wcześniej podobne praktyki miał rzekomo stosować francuski Front Narodowy. Polegał na zgłaszaniu członków rodzin i znajomych jako tzw. asystentów akredytowanych. Faktycznie nigdy nie pracowali w sposób, którego wymaga PE. W efekcie partia czeka na ustalenie wysokości kary finansowej. – czytamy na łamach „Faktu”.

Brak obrazka

Dziennik zauważa, że nawet skarbnik partii Wolność Robert Iwaszkiewicz był najprawdopodobniej świadomy tego, że na ugrupowanie może zostać nałożona kara. Jeszcze rok temu domagał się od partii specjalnej promesy, że w przypadku nałożenia kary, zapłaci ją partia, a nie poszczególni europosłowie.

Nieprzypadkowo to właśnie Iwaszkiewicz fikcyjnie zatrudniał żonę Wiplera, Małgorzatę, co naprowadziło kontrolerów OLAF na ślad nieprawidłowości w ugrupowaniu Korwin-Mikkego! Czynności sprawdzające OLAF prowadził też w biurze samego Korwin-Mikkego. – czytamy dalej w „Fakcie”.

Brak obrazka

Sam Korwin-Mikke w rozmowie z dziennikiem bagatelizuje stawiane zarzuty, ale w ogóle się ich nie wypiera. Złamałem już wiele przepisów w życiu, ten jeden nie zrobi różnicy. – mówi polityk.

fakt.pl 
REKLAMA

Komentarze