REKLAMA

Konferencja Episkopatu Polski chce przyjmować „uchodźców” wbrew woli Polaków

Konferencja Episkopatu Polski chce przyjmować „uchodźców” wbrew woli Polaków

Ponoć aż 75% Polaków jest przeciwnych przyjmowaniu imigrantów z Bliskiego Wschodu i Afryki. Większość z tej grupy nie chce widzieć na ulicach naszych miast wyznającej islam hołoty i, co ważniejsze, obawia się ich bandyckich zamachów.

Jest też grupa osób, która byłaby skłonna zgodzić się na przyjęcie jakichś imigrantów pod warunkiem, że ci byliby chrześcijanami. Grupa ta widocznie wierzy, że wszyscy chrześcijanie, bez względu na tzw. wyznanie, to dobrzy ludzie. Cóż za pożałowania godna naiwność! Nasi zaborcy byli przecież chrześcijanami… Chyba słusznie Trocki powiedział, że jeśli historia czegokolwiek uczy, to chyba tego tylko, że nikt z niej nie wyciągnął żadnej nauki.

Brak obrazka

Tej grupie naiwnych muszę wytknąć to samo, co wytknąłem p. prof. Janowi T. Dudzie: lekceważenie porządku miłości (ordo caritatis). Z porządku miłości wynika, że najpierw winniśmy nieść pomoc naszym Rodakom, a dopiero potem ludziom innych narodowości. Oto w 2009 r. w spisie ludności w Kazachstanie ponad 34 tysiące osób zadeklarowało narodowość polską. Wiele z nich chciałaby osiąść i żyć w Polsce. Tymczasem od 1994 roku Polska przyjęła blisko 90 tysięcy Czeczenów oraz ponad milion Ukraińców, ale Polaków z Kazachstanu nie repatriowano poza pojedynczymi osobami czy rodzinami. Za naszymi Rodakami nie ujął się też polski Episkopat.

Wróćmy jednak na Bliski Wschód. Na polskiej stronie Radia Watykańskiego przeczytałem 11 marca br., że łaciński biskup Aleppo JE G. Abou Khazena OFM nadzieję na poprawę życia w Syrii widzi w zakończeniu wojny i powrocie uchodźców do domów. Z kolei chaldejski ordynariusz Aleppo JE bp A. Audo powiedział dla tej samej agencji w opublikowanej 20 marca rozmowie, że: „przyjmować czy nie przyjmować uchodźców to nie jest właściwe pytanie. […] Rozwiązaniem jest zaprowadzenie pokoju i powrót uchodźców do ich krajów.”

Tymczasem polscy Biskupi puszczają mimo uszu głos Biskupów syryjskich i głos polskiego narodu, który nie chce u siebie bliskowschodnich nachodźców, i usiłują uruchomić w Polsce tzw. korytarze humanitarne. Serwis opoka.org.pl udostępnia artykuł na p. Moniki Białkowskiej pt. „Droga dla uchodźców”, który przeczytałem 28. czerwca. Już we wstępie Autorka pisze, że Caritas ma się dowiedzieć, jak zorganizować takie korytarze dla bliskowschodnich nachodźców. Polecenie takie wydali polscy Biskupi. Równolegle politycy Platformy Obywatelskiej chcą nam wcisnąć imigrantów na siłę, a prezydenci Warszawy i Poznania (oboje z PO) zapowiedzieli, że sprowadzą ich do swoich miast wbrew rządowi.

Zdumiewa mnie ta zbieżność działań Episkopatu i Platformy Obywatelskiej. Nie wiem, jaki Biskupi mają w sprowadzaniu nachodźców do Polski interes, ale myślę, że ks. Kazimierz Sowa może coś na ten temat wiedzieć. W każdym razie bywał on z przyjaciółmi w restauracji zwanej nomen-omen „Sowa i Przyjaciele”. W jednej z nagranych w tejże restauracji rozmów ks. Kazimierz Sowa mówi wprost, że JE Kazimierz kard. Nycz ma wielką słabość do Donalda Tuska. A my, na prawicy Donalda Tuska słusznie uważamy za pieska kanclerzycy Angeli Merkel.

autor:

Piotr Rusinowski
REKLAMA

Komentarze