REKLAMA

Kompletnie pijany spowodował wypadek. Sąd odrzucił wniosek: Durczok nie trafi do aresztu

Kompletnie pijany spowodował wypadek. Sąd odrzucił wniosek: Durczok nie trafi do aresztu

REKLAMA

Kompletnie pijany Kamil Durczok spowodował wypadek na autostradzie. Sąd jednak uznał, że znany dziennikarz nie trafi do aresztu.

„Bardzo, bardzo wszystkich przepraszam. Wszystkich, którzy we mnie wierzyli i mi ufali. To są bardzo trudne dni dla mnie. To, co się wydarzyło jest karygodne” – powiedział Durczok tuż po opuszczenia sali sądowej. Dziennikarz pozwolił na publikację swojego wizerunku.

REKLAMA

„Pozostaje mi przeprosić widzów, internautów, czytelników. Najbardziej chciałbym przeprosić moich najbliższych, bo zostali narażeni na cierpienie, na które w najmniejszym stopniu nie zasłużyli” – oświadczył. Sąd odrzucił wniosek prokuratora i zdecydował się orzec środki zapobiegawcze, dozór policji i zakaz opuszczania kraju.

Przypominamy, że stłuczka pijanego Durczoka miała miejsce w piątek 26 lipca. Kierowca uderzył na trasie A1 w pachołek, który oddziela pas ruchu. Pachołek uderzył w jadący z naprzeciwka samochód. Durczok miał 2,6 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. W wypadku nikt nie ucierpiał, policja zdecydowała się zatrzymanie kierowcy w areszcie.

onet
REKLAMA

Komentarze