REKLAMA

Kobieta uciekła z kwarantanny bo… jest wegetarianką, a podano jej kiełbasę

Kobieta uciekła z kwarantanny bo… jest wegetarianką, a podano jej kiełbasę

Kobieta uciekła z kwarantanny w Słubicach, bo jest wegetarianką, a podano jej kiełbasę. Noc spędziła na komisariacie w Poznaniu.

Tego jeszcze nie było! Na komisariacie policji w poznańskich Jeżycach pojawiła się kobieta, która uciekła z kwarantanny. Powodem okazała się być… kiełbasa. Wegetarianka nie chciała jej zjeść więc zdecydowała się uciec z kwarantanny.

Jej pojawienie stworzyło jednak duże problemy dla funkcjonariuszy. Z jej powodu zdecydowano się zamknąć poczekalnię na komisariacie przy ul. Kochanowskiego w Poznaniu, podobnie też jak jedno z wejść do budynku. Wcześniej, jako, że nie miała zameldowania – skierowano ją do jednego z ośrodków przeznaczonych na kwarantannę.

„Jako, że nie miała stałego miejsca zamieszkania, skierowano ją do Słubic, gdzie miała odbyć 14-dniową kwarantannę” – tłumaczy rzecznik wielkopolskiej policji – „Do Poznania trafiła, korzystając z pociągu i autobusu. Kiedy w środę wieczorem pojawiła się na komisariacie, stwierdziła, że choć nie miała podwyższonej temperatury, prewencyjnie skierowano ją na kwarantannę. Dodała też, że jej bliscy nie chcą mieć z nią nic wspólnego, dlatego nie może odbyć kwarantanny w domu rodzinnym”.

Kiedy podano jej na kolację kiełbasę i chleb zdecydowała się uciec ze Słubic i wyruszyła na policję: ” Powiedziała, że podano jej na kolację kiełbasę i chleb, a ona jest wegetarianką. Do nas, jak stwierdziła, przyszła po pomoc” – komentuje Andrzej Borowik i dodaje, że zapanowała panika, ponieważ nie zostało nic zabezpieczone. Kobieta zostanie przewieziona do ośrodka kwarantanny w Słubicach przez Wydział Konwojowy KWP w Poznaniu.

REKLAMA

Komentarze