REKLAMA

Kardynał Bergoglio krył biskupa – homoseksualistę

Kardynał Bergoglio krył biskupa – homoseksualistę

The Church Militant, amerykański konserwatywny portal katolicki donosi, że w 2005 roku kardynał Bergoglio w czasie gdy był jeszcze arcybiskupem Buenos Aires przedstawiał przyłapanego na aktach homoseksualnych Juana Carlosa Maccarone jako ofiarę spisku i rewanżu przeciwników politycznych.

REKLAMA

Skandal z udziałem byłego biskupa Santiago del Estero (na północy Argentyny) wybuchł w 2005 roku kiedy to światło dziennie ujrzało nagranie aktu homoseksualnego z udziałem biskupa Maccarone i 23 – letniego wówczas Alfredo Serrano.

Kardynał Bergoglio natychmiast zainicjował wówczas kampanię medialną mającą na celu uczynienie z upadłego biskupa ofiarę rewanżu jego oponentów czy spisku służb specjalnych. Kardynał Bergoglio jednocześnie systematycznie unikał moralnej oceny zachowania biskupa Maccarone. Rzecznik Bergoglio, o. Guillermo Marco stwierdził wówczas, że „Cała sprawa sprowadza się do… politycznego rewanżu”. W rozmowie z lokalną rozgłośnią radiową o. Marco mówił, że nagranie wideo „brzmi jakby było złożone przez jakieś służby specjalne”

Ponadto, komisja biskupia pod przewodnictwem kard. Jorge Bergoglio, wystosowała deklarację, w której zapewniła biskupa Maccarone o solidarności i współczuciu, co wywałało skandal wśród wielu wiernych. Oświadczenie komisji wyrażało wdzięczność dla biskupa – homoseksualisty za jego „służbę ubogim i tym, których życia i wiara są zagrożne”. 

Biskup Maccarone ostatecznie złożył rezygnację, a argentyński Kościół tłumaczył ją „problemami zdrowotnymi” bez jakiejkolwiek wzmianki o homoseksualnym akcie biskupa. Fortunato Mallimaci, argentyński socjolog, zauważa, że zamiatianie pod dywan sprawy bpa Maccarone spowodowało poważny spadek wiarygodności Kościoła w oczach społeczeństwa.

Mallimaci uważa, że skandal z udziałem biskupa pokazał, że w Kościole argeńtyńskim istnieją podwójne standardy i tym samym utracił on prawo do bycia nauczycielem moralności dla narodu argeńtyńskiego.

Już po śmierci Juana C. Maccarone okazało się, że dopuścił się on nadużyć seksualnych wobec conajmniej jednego nieletniego. Gdy był biskupem Chascomús miał być zamieszany w nadużycia seksualne wobec nieletnich, a od odpowiedzialności karnej miała go podobnić uchronić interwencja konferencji biskupów argentyńskich.

Pomimo poważnych nadużyć, w 2010 roku biskup Juan C. Maccarone został zaproszony przez kard. Jorge Bergoglio do szafowania sakramentu bierzmowania w Rufino. Media relacjonowały wówczas, że były biskup Santiago del Estero mieszkał wówczas w Claypole w Buenos Aires, w misji Cotolengo de Don Orione, która była domem, dla wielu niepełnosprawnych dzieci. Maccarone miał podobno odprawiać tam msze św. dla sióstr opiekujących się mieszkającymi tam dziećmi.

Maccarone miał również styczność z młodzieżą jako dziekan fakultetu teologii na Papieskim Uniwersytecie w Buenos Aires, którego wielkim kanclerzem był w tym czasie… kard. Jorge Bergoglio.

Amerykański serwis, że istnieje podobieństwo postępowania wobec eks-kardynała McCarricka i biskupa Maccarone. Homoseksualne ekscesy duchownych są tuszowane przez hierarchię i dopiero gdy okaże się, że są one jednocześnie przestępstwa w świetle prawa karnego są ujawniane i publicznie piętnowane. Ma być to skutkiem reguły postępowania wypracowanego przez samego Franciszka, który czyni rozróżnienie między grzechem a przestępstwem. To właśnie w taki sposób Franciszek bronił swojego zaufanego współpracownika ks.Battistę Riccę zamieszanego w gejowski seks-skandal w Urugwaju, gdzie m.in. awanturował się on w klubie dla pederastów, a następnie został pobity.

Jak można się spodziewać to nie koniec szokujących informacji, które ujrzą światło dzienne po publikacji świadectwa abpa Vigano.

Church Militant
REKLAMA

Komentarze