REKLAMA

Już po buncie? Wieczorem Gowin spotkał się z Jarosławem Kaczyńskim

Już po buncie? Wieczorem Gowin spotkał się z Jarosławem Kaczyńskim

Wiele wskazuje na to, że wielki „bunt” Jarosława Gowina skończy się kolejnym kompromisem. Wczoraj wieczorem doszło do spotkania Gowina i Kaczyńskiego.

Jak wszyscy wiemy, poza kryzysem imigracyjnym, pandemią koronawirusa i nadchodzącym najpotężniejszym kryzysem gospodarczym od 1929 roku, rządzący Polską tak zwany „Obóz Zjednoczonej Prawicy” przechodzi swój własny, wewnętrzny kryzys. Pamiętajmy, że Polską nie rządzi tylko PiS. Sama partia Jarosława Kaczyńskiego podzielona jest na wiele frakcji, od „Zakonu PC”, przez „radiomaryjnych” po ludzi Mateusza Morawieckiego. Jednak obecny obóz władzy tworzą jeszcze partie Zbigniewa Ziobro i Jarosława Gowina. Trwa między nimi ciągła walka o władzę i wpływy. Gowin mocno się zbuntował.

Poszło oczywiście o wybory prezydenckie. PiS uparł się, aby przeprowadzić je 10 maja. Według przecieków, anonimowych wypowiedzi polityków PiS i zwykłego politycznego rozsądku wiemy, że powody tego uporu są dwa. Kaczyński wie, że za kilka miesięcy Polacy, walczący ze skutkami kryzysu, będą zniechęceni do władzy. Rząd nie chce też wypłacać odszkodowań dla firm, które przy wprowadzeniu stanu nadzwyczajnego będą obowiązkowe. PiS wymyślił więc, żeby wybory odbyły się zgodnie z ustalonym terminem, ale tylko korespondencyjnie. Z drugiej strony wszyscy specjaliści podkreślają, że to w maju możemy być w najgorszym okresie epidemii w Polsce i wybory korespondencyjne nie gwarantują bezpieczeństwa.

ZOBACZ TAKŻE: Czerwony Terror. Niezwykły cud krzyża i męczeństwo ks. Toufara [WIDEO]

Gowin chciał więc przenieść wybory… wydłużając kadencję prezydenta o dwa lata. Większość polityków, komentatorów i specjalistów wyśmiała ten pomysł. Bunt Jarosława Gowina zdenerwował Kaczyńskiego. Wczoraj wieczorem obaj politycy spotkali się. Według informacji Onetu wszystko wskazuje na to, że dzisiaj będziemy świadkami wycofania się Jarosława Gowina ze swojego pomysłu oraz kolejnego kompromisu na szczytach władzy. Jarosław Gowin ma poprzeć głosowanie korespondencyjne, ale bez przesądzania, że wybory odbędą się 10 maja. Nadal mamy dużo niewiadomych. Wiele powinno wyjaśnić się podczas dzisiejszych obrad Sejmu.

REKLAMA

Komentarze