REKLAMA

Józwiak: Lempart chce przejąć młode pokolenie. Policja straciła autorytet

Józwiak: Lempart chce przejąć młode pokolenie. Policja straciła autorytet

Marta Lempart jest oddelegowana albo sama się oddelegowała na odcinek walki o rząd dusz młodego pokolenia – ocenił na antenie Mediów Narodowych dr Bartosz Józwiak, były poseł, prezes Unii Polityki Realnej. Jego zdaniem rząd wprowadza „rozwolnienie obostrzeniowe”, na czym traci autorytet policji.

REKLAMA

Prezes UPR złożył zawiadomienie do prokuratury, o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Martę Lempart. Pisaliśmy o tym niedawno. – Pani Lempart pozwoliła sobie w sposób bardzo jawny nawoływać po pierwsze do niszczenia kościołów, niszczenia substancji zabytkowej. Po drugie do ataków na katolików, chrześcijan, osoby wierzące. To są przesłanki wskazujące, że jest to osoba nawołująca co najmniej do nienawiści na tle religijnym oraz do łamania prawa wobec poszczególnych osób, jak również własności – wyjaśnił w rozmowie z red. Agnieszką Jarczyk. – Efektem tych nawoływań były niestety realne akty profanacji czy prób profanacji, atakowania kościołów, niszczenia ich – zauważył. – Państwo Polskie w tej sytuacji wydaje się być śpiącą królewną. Musi zostać obudzone przez organizacje i partie polityczne, które będą składały doniesienia do prokuratury i wymagały od niej wreszcie stosownej reakcji – podkreślił. Jego zdaniem protesty, których liderką jest Lempart „to jakiś rodzaj anarchii, próba budowy rewolucji leninowskiej, która jest antycywilizacją”.

– Bezwzględnie pani Marta Lempart jest oddelegowana albo sama się oddelegowała na odcinek walki o rząd dusz młodego pokolenia. Przez wiele lat polska prawica absolutnie zaniedbała walkę o polską młodzież. Zajmowaliśmy się głównie gospodarką, dyskutowaliśmy o podatkach, ich zasadności, wysokości, o tym w jaki sposób powinny być nakładane. Dyskutowaliśmy o wielu innych rzeczach, które de facto można byłoby zmienić jedną ustawą w ciągu jednego tygodnia, a pewnie PiS dałoby radę w ciągu 48 godzin – stwierdził dr Józwiak. – Przez długi czas tę walkę wygrywała lewica, ale nastąpił taki moment, na początku lat dwutysięcznych, kiedy walkę o młode pokolenie, przynajmniej jego część, ale dość istotną, bardzo aktywną, zaczęły wygrywać środowiska prawicowe zupełnie innego nurtu, narodowe, wolnorynkowo-konserwatywne, czego osią był „Marsz Niepodległości”. To był element spajający, który pokazał, że jest ogromna siła witalna młodego pokolenia związana z polskim patriotyzmem. To było przerażające dla różnego rodzaju lewactwa – powiedział. W jego opinii takie wydarzenia jak „Strajk Kobiet” to próba przejęcia młodego pokolenia przez lewicę.

Józwiak: „Rozwolnienie obostrzeniowe” nadszarpuje autorytet policji

Polityk skomentował także obecną sytuację w polskiej policji. – Policja ma w tej chwili do wypicia gorzki kielich, który sobie sama zgotowała – ocenił. -Roztrwoniła swoją dobrą opinię, jaką miała w społeczeństwie, na drobne. Dzisiaj nie ma żadnego autorytetu, a rząd jej też w tym nie pomaga. Rząd wdraża zbitki różnego rodzaju obostrzeń, gdzie już nikt nie wie, jakie obecnie obostrzenia są, bo to jest tzw. rozwolnienie obostrzeniowe, które do niczego nie prowadzi, w którym nie ma ani ładu, ani celu, ani jakiejkolwiek zasady i policja musi tego bronić. To dodatkowo nadszarpuje jej autorytet – powiedział dr Bartosz Józwiak.

REKLAMA

Komentarze