REKLAMA

Jest oficjalny raport po zestrzeleniu ukraińskiego samolotu pasażerskiego

Jest oficjalny raport po zestrzeleniu ukraińskiego samolotu pasażerskiego

Iran opublikował oficjalny raport dotyczący tragicznego zestrzelenia ukraińskiego samolotu pasażerskiego z 11. stycznia b.r. Winą obwiniono obsługę wyrzutni rakiet ziemia-powietrze należącej do Gwardii Rewolucyjnej. W wypadku zginęło 176 osób lecących samolotem Ukraine International Airlanes.

REKLAMA

Jak przyznają w raporcie wykonanym przez Irańską Organizację Lotnictwa Cywilnego, ukraińska maszyna należąca do linii pasażerskich Ukraine International Airlanes obsługujący wyrzutnię rakiet SA-15 żołnierze Gwardii Rewolucyjnej źle ocenili sytuację odpalając pociski. Podkreślono, że przez błąd ludzki doprowadzono do styczniowej tragedii.

Zaznaczono również, że rakiety zostały wystrzelone dwukrotnie, wcześniej nie pytając się o zgodę dowództwa na podjecie działań. Obsługa naziemna nie mogła się także, skontaktować z centrum dowodzenia przez przesunięcie całego systemu na inną pozycję co spowodowało zakłócenia. Nie podano w raporcie przyczyny takiego przestawienia systemu rakietowego.

Zobacz także: Przejechał po tęczowym przejściu dla pieszych! Policja ściga go za „gest nienawiści”

Sprzęt pochodzi z Rosji, który został zakupiony przez irańskie wojsko w 2007 roku. System Tor-M1 został sprzedany Iranowi za 700 mln dolarów w postaci 29 sztuk tych wyrzutni.

„W momencie odpalenia pierwszego pocisku samolot leciał na normalnej wysokości i po normalnej trajektorii” – czytamy w raporcie, który wyklucza nieprzewidziane zachowanie samolotu pasażerskiego.

Jeszcze w czerwcu irańskie służby zatrzymały sześć podejrzanych osób, które obsługiwały w tamtym momencie sprzęt. Zwolniono później za kaucją trzy osoby.

Boeing 737-800 linii Ukraine International Airlines, wykonujący lot z Teheranu do Kijowa, został 8 stycznia zestrzelony w okolicach Teheranu. Zginęło 176 osób, w tym 82 Irańczyków, 57 Kanadyjczyków, 11 Ukraińców (dwoje pasażerów i dziewięcioro członków załogi), a także obywatele Szwecji, Afganistanu i Wielkiej Brytanii.

interia/pap

REKLAMA

Komentarze