REKLAMA

Jerzy Zalewski o Żołnierzach Wyklętych: W końcu my Polacy wybraliśmy z historii element, który jest nam niezbędny oraz który jest bardzo groźny dla całej postkomuny

Jerzy Zalewski o Żołnierzach Wyklętych: W końcu my Polacy wybraliśmy z historii element, który jest nam niezbędny oraz który jest bardzo groźny dla całej postkomuny

REKLAMA
W końcu my Polacy wybraliśmy z historii element, który jest nam niezbędny, jest przy tym bardzo groźny dla całej postkomuny, likwiduje ją intelektualnie i moralnie – przekonuje w rozmowie z portalem PolskieRadio.pl Jerzy Zalewski reżyser m.in. filmu “Historia Roja, czyli w ziemi lepiej słychać”.

Reżyser m. in. Historii Roja udzielił wywiadu dla Polskiego Radia. Opowiedział o sytuacji polityki historycznej lat 90.

Z dzisiejszej perspektywy widzę, że lata 90-te to był czas, kiedy wszyscy mieli zapomnieć o polskich bohaterach, naszej narodowej pamięci miał zostać zadany ostateczny, decydujący cios. Mieliśmy zaakceptować, że jesteśmy wszyscy z armii Berlinga i rewolucji październikowej, a pierwszym protestem był dopiero 1968 rok – czyli bunt marksistowskich intelektualistów – opowiedział.

Opowiadał również o trudnościach w produkcji jego filmu Historia Roja, o tym, jak film, który był nieskończony, był odbierany przez widzów, którzy przychodzili na spotkanie z nim i oglądali robocze wersje filmu.

Musimy pamiętać, że film nie był skończony, zmontowany, był za długi, nie miał podłożonego dźwięku. Jednak ludzie przychodzili i go oglądali. Wydawało mi się, że oni odbierali tę produkcję jako coś związanego z „podziemną niezależną kulturą”. Nie przyjmowali do wiadomości, takie mam wrażenie, że to jest normalnie zrobiony film, tylko z powodów finansowych i politycznych niedokończony. Na wielu pokazach panowała atmosfera tajemniczości. Oni go często bardzo mocno przeżywali. Tak, jakby ktoś im z „podziemia” mówił jakąś „prawdę objawioną”. Pamiętam też, że wiele pokazów zostało odwołanych z powodu niechęci władz kolejnych miast – powiedział.

REKLAMA

Reżyser przyznał się również, że od lat chodzi na Marsz Niepodległości. Cieszy go fakt, że ludzie szczególnie młodzi są dumni z Polski i nie wypierają się Jej. Z ubolewaniem wspominał czasy, kiedy Polakom wmawiano, że swojej polskości mają się wstydzić.

Jerzy Zalewski bardzo cieszy, że udało się stworzyć model patriotycznego wychowania. Wspomina tu przy okazji Bieg “Tropem Wilczym”, który połączony była z Mszą Świętą i wieloma innymi atrakcjami dla rodzin.

polskieradio.pl

Zobacz też

REKLAMA

Komentarze