REKLAMA

Jarosław Kaczyński przyznaje: „Rekonstrukcja rządu po wakacjach”

Jarosław Kaczyński przyznaje: „Rekonstrukcja rządu po wakacjach”

Od kilku dni w mediach przecierają się informacje na temat rekonstrukcji rządu. Teraz oficjalnie Jarosław Kaczyński potwierdził wcześniejsze doniesienia informując od razu o terminie wymiany kadry ministrów. Na zagrożonej pozycji stoi minister finansów oraz minister sportu.

REKLAMA

Prezes Prawa i Sprawiedliwości potwierdził, że nastąpi rekonstrukcja rządu. Ma się to stać po przerwie wakacyjnej. Podkreślił również, że pozycja Premiera Mateusza Morawieckiego jest niezagrożona. Najprawdopodobniej, może dojść do zmniejszenia ilości ministerstw – „Na pewno będą zmiany personalne. I nie chodzi tu o premiera, bo Mateusz Morawiecki zostaje na stanowisku premiera. Rząd będzie skonstruowany inaczej – w sposób, który zlikwiduje sytuację, w której ciąg decyzyjny jest rozproszony po różnych ministerstwach” – powiedział Jarosław Kaczyński.

Zobacz także: PiS zapowiada wycofanie się z konwencji stambulskiej. Bąkiewicz: „Oby nie skończyło się na zapowiedziach”

Nie wymienił w wywiadzie dla Radiowej Jedynki ewentualnych nazwisk przyszłych ministrów oraz tych, którzy pożegnają się ze swoimi stanowiskami. Podzielił się również swoimi spostrzeżeniami dotyczącymi partii oraz poruszył temat swojej emerytury – „Przez cały czas będziemy realizowali działalność partyjną. Ale najważniejszy jest program reformy państwa. Teraz chcemy posunąć sprawy naprzód, bo obecnie polskie życie publiczne nie do końca służy rozwojowi Polski (…). Pokazujemy w wielu przypadkach, że można i dalej będziemy pokazywać” – mówił.

„Mój staż szefa partii to 30 lat. Muszę brać pod uwagę zmęczenie materiału. Muszę też brać ambicje pokolenia 50-latków. Nie będę im blokował drogi, to byłoby nie w porządku i mało roztropne z mojej strony” – wyjawił Kaczyński nie podając również ewentualnych nazwisk swojego następcy na fotelu prezesa PiS.  

Wspomniał także o planowanej repolonizacji mediów. Uważa, że nie byłoby większych problemów z wprowadzeniem odpowiedniej ustawy. Ścianą okazać się mogą międzynarodowe interesy, które stanowiły by przeszkodę do szybkiego przeprowadzenia procesu zmian w mediach – „Nie ma powodów, żeby Polska miała tu mniejsze prawa, czy inne podstawy, niż państwa zachodnie” – ocenił polityk obozu rządzącego.

wp

REKLAMA

Komentarze