REKLAMA

Janusz Waluś nie wyjdzie na wolność

Janusz Waluś nie wyjdzie na wolność

Janusz Waluś, który w 1993 r. zastrzelił Chrisa Haniego – przywódcę komunistów, pozostanie w więzieniu. Minister sprawiedliwości Michael Masutha odmówił prośbie, by po 24 latach darować mu resztę dożywotniego wyroku.

REKLAMA

10 kwietnia 1993 roku przed domem w Dawn Park, na przedmieściach Boksburga, Janusz Waluś zastrzelił Chrisa Haniego. Gdy lider czarnoskórych komunistów wysiadł z samochodu, Waluś zawołał „Mister Hani!” i strzelił trafiając go w głowę i brzuch, po czym leżącego Haniego dobił dwoma strzałami w głowę. Po tym czynie został aresztowany oraz skazany wraz z Derby Lewisem na karę śmierci za morderstwo i nielegalne posiadanie broni, jednak po jej zniesieniu w RPA wyroki zamieniono im na dożywotnie więzienie. W 1996 roku powołano w RPA Komisję Prawdy i Pojednania, która miała prawo ułaskawiać więźniów skazanych za przestępstwa polityczne pod warunkiem ujawnienia ich okoliczności. Waluś i Derby Lewis wystąpili o amnestię, ale Komisja odrzuciła ich wnioski uważając, że nie ujawnili wszystkich szczegółów zabójstwa Haniego. Janusz Waluś odsiaduje wyrok w więzieniu w Pretorii i nie ma szansy na jego opuszczenie.

Jak się wyrosło w komunizmie, to nie można było nie mieć antykomunistycznego nastawienia. Janusz Waluś widział w swoim kraju „dobrodziejstwa” czerwonej władzy, więc jego bohaterski czyn motywowany był antykomunizmem i troską o przyszłość RPA. To mocno podkreślają jego słowa po ogłoszeniu wyroku o politykach z Afrykańskiego Kongresu Narodowego: Oni (Kongres Narodowy) są komunistami, którzy zniszczą ten wspaniały kraj. Zmarnują to wszystko, co zostało z takim trudem zbudowane przez białych. Boli mnie, że to wszystko zostanie zniszczone w imię utopii wielorasowego społeczeństwa, która się tu nigdy nie spełni. Chcieli wolności i demokracji. Za parę lat wolność i demokracja będą jedynymi rzeczami, jakie będą tu mieli.

W 2013 roku Waluś wystąpił o zwolnienie warunkowe. Dwa lata później, gdy sąd niższej instancji nakazał wypuszczenie go z więzienia, rząd RPA złożył apelację od wyroku. Sąd Najwyższy orzekł, że ostateczna decyzja należeć będzie do ministra sprawiedliwości, a ten dziś odmówił prośbie Polaka

medianarodowe.com/onet.pl

REKLAMA

Komentarze