REKLAMA

Izraelskie myśliwce zbombardowały Strefę Gazy – Egipt mediatorem

Izraelskie myśliwce zbombardowały Strefę Gazy – Egipt mediatorem

W piątek izraelskie myśliwce zbombardowały w odwecie ośrodki Hamasu w środkowej części Strefy Gazy. Hamas potwierdził, śmierć dwóch swoich żołnierzy w tym ataku. Była to odpowiedź za ostrzelanie posterunków w południowej części Gazy. Jehija Sinwar, odbył rozmowy z władzami egipskimi w sprawie mediacji.

Kierownictwo Hamasu potwierdziło, że w wyniku ataku zginęło dwóch żołnierzy, a także trzy zostały ranne. Izraelskie myśliwce zbombardowały budynki należące do palestyńskiej organizacji niepodległościowej.

W ten sam dzień, wieczorem doszło do cotygodniowych protestów przy murze odgradzających Strefę Gazy od reszty izraelskiego państwa. Snajperzy postrzelili dwóch protestujących Palestyńczyków, którzy zmarli później w wyniku poniesionych ran – informuje Departament Zdrowia administracji Strefy Gazy.

Czytaj więcej: Bąkiewicz: państwo polskie wali we własnych obywateli

Ponad 5 tysięcy uczestników protestów domagało się zdjęcia blokady ze Strefy Gazy przez Izrael oraz Egipt. Mieli oni także obrzucać mur kamieniami, granatami oraz innymi materiałami wybuchowymi. Podpalano także opony.

Zamknięte przejścia graniczne enklawy

Izrael w wyniku napiętej sytuacji, zamyka i otwiera nieliczne przejścia graniczne ze Strefą Gazy.

Dzięki egipskiej mediacji, ułatwiono handel w regionie. Strona izraelska zgodziła się na częściowe uchylenie restrykcji przepływu towarów w dwóch kierunkach. Rozszerzona została także strefa rybacka na Morzu Śródziemnych, gdzie Palestyńczycy mogą uprawiać połowy.

Złagodzone restrykcje trwały do ubiegłego tygodnia. Zniesiono je po wystrzeleniu ze Strefy Gazy pocisku w kierunku osiedla izraelskiego.

Hamas szuka mediatora

Zdający sobie sprawę ze skutków nasilającego się konfliktu z Izraelem, przywódca Hamasu Jehija Sinwar szuka mediatora w Egipcie. Dzięki spotkaniu w Kairze udało mu się uspokoić sytuację na granicy złagodzić blokadę.

Sinwar jest znany ze swego nieprzejednanego i radykalnego stanowiska, gdy chodzi o relacje z Izraelem, ale także on zdaje sobie sprawę z trudnej sytuacji społeczno-gospodarczej, w jakie znalazła się Strefa Gazy.

interia/pap

REKLAMA

Komentarze