REKLAMA

Izba Reprezentantów nakłada sankcje na wykonawców Nord Stream 2

Izba Reprezentantów nakłada sankcje na wykonawców Nord Stream 2

W poniedziałkowy wieczór amerykańska Izba Reprezentantów przyjęła poprawkę do ustawy o wydatkach obronnych. Przewiduje się w niej możliwość nałożenia sankcji na wykonawców rurociągu Nord Stream 2. Amerykańskie władze już kilka miesięcy temu zagroziły firmom udziału w przedsięwzięciach prowadzonych z Rosjanami.

REKLAMA

Po godzinie 20. czasu lokalnego amerykańska Izba Reprezentantów przyjęła w poniedziałek poprawkę do ustawy o wydatkach obronnych (NDAA), w której umieszczono zapis umożliwiający władzom Stanów Zjednoczonych, nałożenie sankcji na podmioty biorące udział w budowie gazociągu Nord Stream 2.

Zobacz także: Terroryści w niemieckiej armii? Trwa śledztwo w sprawie Turków

„Rosja próbuje zbudować gazociąg Nord Stream 2, by nadmiernie kontrolować europejskich sojuszników USA oraz ich dostawy energii. Jestem zadowolony, że przegłosowano poprawkę do NDAA przewidującą sankcje wobec firm zaangażowanych w budowę tego rurociągu” – skomentował amerykański kongresmen Steve Wornack z Partii Republikańskiej.

Jest top odpowiedź na działania amerykańskich władz i polityków, grożących ostatnim czasie wykonawcom niemiecko-rosyjskiego gazociągu. Z powodu tego swój udział w nieukończonym jeszcze projekcie wycofała się szwajcarska firma Allseas.

Należy przypomnieć, że w czerwcu dwóch senatorów wniosło ustawę, która poszerzała sankcję Stanów Zjednoczonych na Nord Stream 2, które wymierzono w m.in. ubezpieczycieli oraz podmioty zaangażowane w układanie rurociągu. Natomiast w lipcu Departament Stanu zniósł specjalną klauzulę chroniącą niemiecko-rosyjskie przedsięwzięcie. Wówczas Sekretarz Stanu Mike Pompeo, grzmiał na podmioty zaangażowane we współpracę z Rosjanami.

Strona rosyjska w odpowiedzi na działania Amerykanów odgrażała, że projekt zostanie dokończony poprzez rosyjskie przedsiębiorstwa. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow podkreślił, że Stany Zjednoczone zmuszają rynek europejski do skupu droższego gazu. Obecnie brakuje jeszcze 65 kilometrów w jednej nitce, zaś w drugiej 85 kilometrów.

interia/pap

REKLAMA

Komentarze