REKLAMA

Były kanclerz Niemiec Gerhard Schröder zasiądzie w dyrekcji Rosnieftu

Były kanclerz Niemiec Gerhard Schröder zasiądzie w dyrekcji Rosnieftu

Były kanclerz Republiki Federalnej Niemiec Gerhard Schröder otrzyma nowe stanowisko w rosyjskim koncernie naftowym Rosnieft.

Niemiecki polityk, znany ze swojej słabości do Rosji, zasiądzie w dyrekcji firmy. Schröder jest także znany ze swojej długoletniej przyjaźni z Władimirem Władimirowiczem Putinem.

W zeszły piątek, 11. sierpnia, rosyjski portal rządowy poinformował, że niemiecki socjaldemokrata Gerhard Schröder ma zostać przyjęty do zarządu rosyjskiego koncernu naftowego Rosnieft. Dekret z taką propozycją wydał rosyjski premier Dmitrij Anatoljewicz Miedwiediew.

Akcjonariusze Rosnieftu za siedem tygodni będą głosować za przyjęciem zmian personalnych w zarządzie koncernu. Według informacji gremium ma być poszerzone z 9 do 11 członków. Dla Schrödera przewidziano stanowisko „niezależnego dyrektora”. Na liście Miedwiediewa obok byłego kanclerza RFN widnieje także rosyjski minister energii Aleksander Nowak.

Rosnieft w ciągu ostatnich 15 lat rozwinął się do największego koncernu naftowego na świecie. W ponad połowie należy on do spółki akcyjnej, podlegającej Federacji Rosyjskiej. Szef Rosnieftu Igor Seczin oraz Gerhard Schröder są długoletnimi zaufanymi ludźmi z otoczenia rosyjskiego prezydenta Władimira Putina, wcześniej związanego z KGB.

Nowe stanowisko byłego kanclerza Niemiec nie jest bynajmniej jego pierwszym w rosyjskiej gospodarce. 73-letni były polityk SPD jest przewodniczącym komisji akcjonariuszy spółki Nord Stream. Spółki budującej drugą nitkę Gazociągu Północnego na dnie Bałtyku.

Za spółką tą kryje się konsorcjum firm kierowanych przez rosyjski koncern Gazprom, a członkami są także BASF Wintershall i niemiecki koncern E.on. Nowy pracodawca Schrödera należy do grupy rosyjskich przedsiębiorstw objętych sankcjami przez Unię Europejską i Stany Zjednoczone, a szef koncernu Seczin ma zakaz wjazdu do Stanów Zjednoczonych.

Gerhard Schröder, tak jak wielu przedstawicieli niemieckiego biznesu w przeszłości stanowczo krytykował sankcje wobec Rosji. Na tym przykładzie widać, że rosyjsko-niemieckie interesy w wielu kwestiach nadal pozostają zbieżne, a w kwestii Polski mogą być one wręcz niebezpieczne. Historia bowiem lubi się powtarzać.

REKLAMA

Komentarze