REKLAMA

Facebook sam sobie strzela w stopę ograniczaniem zasięgów

Facebook sam sobie strzela w stopę ograniczaniem zasięgów

W ostatnich dniach coraz więcej osób prowadzących fanpejdże zaczyna się uskarżać na to, że Facebook bardzo mocno ogranicza zasięgi postów.

Roboty Facebooka szaleją, ale całe to działanie odbija się również na tych użytkownikach, którzy promują swoje posty odpłatnie. Regularnie promowałem odpłatnie swoje strony na Facebooku, ale w ostatnich dniach zasięgi spadły mi nawet dziesięciokrotnie – mówi nam osoba, która na Facebooku prowadzi kilka fanpejdży oraz własną stronę internetową. I dodaje: Po co mam kupować zasięgi skoro roboty Facebooka mi je zaraz utną.

Pod tym względem rzeczywiście takie działania wydają się mało etyczne z biznesowego punktu widzenia. To po prostu nabijanie swoich klientów w butelkę – komentuje nasz rozmówca. Na niektórych stronach facebookowych już wprost niektórzy piszą o tych działaniach Facebooka:

Jak zapewne wszyscy wiecie, FB prowadzi specyficzną politykę. Dlatego w tekście informacji nie piszemy szczegółowo, o kogo chodzi, choć to jest oczywiste. W komentarzach też się powstrzymajcie od wszelkich treści, które roboty FB mogą uznać za niewłaściwe. Takie komentarze będziemy musieli kasować.

Również Wojciech Sumliński zwraca uwagę na cięcie zasięgów w jednym ze swoich postów promujących jego ostatnią książkę pt. Ksiądz: Niestety, w ostatnich dniach nasiliły się znacznie ograniczenia zasięgu Facebooka względem publikowanych postów – stąd konieczne przeciwdziałanie.

I nie dotyczy to tylko wpisów na Facebooku, udostępnianych materiałów ilustracyjnych, ale również udostępnianych za pomocą tego medium społecznościowego „stron docelowych”, czyli stron www. One również są monitorowane przez facebooka i „roboty FB” ograniczają zasięgi postów kierujących do stron, które uznają za „niewłaściwe”. Zdarza się również, że system Facebooka oflagowuje takie strony i nie pozwala promować odpłatnie wówczas postów do takich stron. W przypadku naszego rozmówcy sprawa wygląda jednak inaczej: Nasz portal nie jest oflagowany przez Facebooka, możemy promować odpłatnie posty kierujące do naszej strony www, a nawet czasami otrzymujemy informacje od Facebooka zachęcające do zakupu jakiegoś postu kierującego do naszych stron, pod hasłem „ten post budzi większe zainteresowanie” itd. I korzystaliśmy w poprzednim miesiącu regularnie z takiej możliwości promocji, ale zostaliśmy za to teraz ukarani przez Facebooka. Mówiąc krótko, Facebook wziął pieniądze za dotarcie do jeszcze większej liczby użytkowników i ściął nam zasięgi, czyli zrobił wręcz coś odwrotnego. Proszę się nie dziwić, że czujemy się po prostu wykiwani.

Na wszelki wypadek z naszych stron www usunęliśmy wtyczki Facebooka, które umożliwiały komentowanie pod artykułami – mówi nam inny rozmówca. – Skoro Facebook karze obniżeniem zasięgów również za komentarze użytkowników to znaczy, że został uruchomiony jakiś system, który mocno odbije się nie tylko na stronach „niepoprawnych politycznie”, ale również może być narzędziem do niszczenia konkurencji. Wystarczy kilka troll kont, które będą zamieszczały takie nieodpowiednie komentarze, a prowadzący stronę tego nie zauważy i ma pozamiatane. A na samych stronach Facebooka nie można wyłączyć możliwości komentowania, tam trzeba by moderować lub wpisać w ograniczeniach facebooka cały katalog słów zakazanych, a jakie to są słowa, czy zestaw słów, tego nie wiadomo. To „wiedzą” jedynie boty Facebooka.

Jak widać więc Facebook co roku wyskakuje z jakąś niespodzianką. Było zamykanie stron prowadzonych przez narodowców, które istniały po kilka lat, ale nagle przestały podobać się administracji Facebooka i wiele z nich zostało usunięte na stałe. Było masowe i regularne nakładanie bana na użytkowników „niepoprawnych politycznie”, niektórzy mieli rocznie nawet po kilka banów 30-dniowych. Było cofnięcie kilkuset prawicowych stron facebookowych w wyniku „błędu systemu”. Teraz mamy od jakiegoś czasu ograniczanie zasięgów i to na niespotykaną dotąd skalę, która jest skierowana również bezpośrednio w portale internetowe. Wiemy o co najmniej dwóch takich portalach do których zasięg był ograniczony po adresie www i miały „blokadę” na okres ponad miesiąca. Facebook więc co jakiś czas zaskakuje swoimi działaniami. Zwykły użytkownik Facebooka tego nie zauważa, ale już prowadzący za pomocą tego medium społecznościowego szerszą działalność może w każdej chwili oberwać od potentata świadczącego usługę i nawet nie będzie wiedział za co.

źródło:

Dziennik Narodowy
Polub fanpage Dziennik Narodowy na Facebooku
REKLAMA

Komentarze