REKLAMA

„Epidemiczny Wielki Brat”. Władza chce wiedzieć gdzie jesteśmy

„Epidemiczny Wielki Brat”. Władza chce wiedzieć gdzie jesteśmy

Czy rząd szykuje nam totalną inwigilację? Według informacji „Dziennika Gazety Prawnej” ma powstać coś w rodzaju „epidemicznego Wielkiego Brata”.

Rząd szykuję nowelizację ustaw o Tarczy Antykryzysowej, którą zaczyna się nazywać „Tarczą 2”. Według „Dziennika Gazeta Prawna” rząd szykuje przy tym bardzo poważną inwigilację. Władza, dzięki naszym telefonom komórkowym, będzie wiedziała gdzie się znajdujemy, czy przypadkiem się nie gromadzimy itd. Sprawę skomentował jeden z liderów Rot Niepodległości, Tomasz Kalinowski: „Wg DGP rząd szykuje groźną nowelizacje Tarczy Antykryzysowej, która umożliwi zbieranie poufnych danych na nasz temat na podstawie lokalizacji naszego telefonu”.

„Nawet w tym wyjątkowym czasie musimy ustalić granice. Ten zapis może zostać z nami na dłużej” – podsumował Kalinowski. O co dokładnie chodzi? Według „DGP”, dzięki nowelizacji, minister cyfryzacji będzie miał dostęp do informacji o danych lokalizacyjnych użytkowników telefonów komórkowych. Co ważne, nie będzie to dotyczyło tylko tych, którzy są chorzy lub znajdują się na kwarantannie, ale wszystkich obywateli. Premier będzie mógł zażądać od operatorów danych, które będą „niezbędne dla zwalczania koronawirusa”.

ZOBACZ TAKŻE: Anna Mandrela w Chicago. Rozmowa o NSZ i Wtoldzie Pileckim [WIDEO]

Jak to się mówi, sprawa śmierdzi na kilometr. Nie jest to pierwsza informacja, że władze na całym świecie koronawirusa chcą wykorzystać do zwiększenia kontroli nad narodami. Oczywiście „DGP” cytuje rozmówcę z kręgów rządowych, który uspokaja: „Dane pewnie nie będą generowane w czasie rzeczywistym, ale np. z dwudniowym opóźnieniem. Ale już samo to pozwoli chociażby lepiej rozplanować działania policji i straży miejskich. Dane będą zagregowane i odpowiednio zanonimizowane, dlatego nie ma tu obaw o jakąkolwiek inwigilację”. Wierzycie?

REKLAMA

Komentarze