REKLAMA

Eksperci alarmują: Przyszłych emerytów czeka życie w nędzy!

Eksperci alarmują: Przyszłych emerytów czeka życie w nędzy!

Jeśli nic się nie zmieni w systemie emerytalnym, osoby obecnie wchodzące na rynek pracy czekają głodowe emerytury – przewidują eksperci Instytutu Emerytalnego. Wzięli oni pod uwagę pracowników zarabiających ustawowe minimum. W 2060 r. kobieta, kończąca pracę w wieku 60 lat, dostanie świadczenie na poziomie 53 proc. ówczesnej płacy minimalnej.

REKLAMA

Według ostatnich dostępnych danych,  wynika, że aż 63 proc. pracowników w mikrofirmach i 40 proc. w małych przedsiębiorstwach zarabia płacę minimalną. Są to setki tysięcy osób. Gdyby nic w ich życiu zawodowym nie uległo zmianie, ich emerytury będą tragicznie niskie. I to w każdym wariancie, choć im dłużej by pracowali i odkładali na Pracowniczych Planach Kapitałowych, tym ich finanse byłyby zdrowsze. To jednak wymagałoby odważnych reform ze strony decydentów politycznych.

Dlaczego czeka nas tak dramatyczny spadek wysokości emerytur? Jest to związane z tzw. systemem zdefiniowanej składki, który przyjęliśmy w Polsce pod koniec lat 90. Zasada jest prosta: co wpłaciłeś do systemu, tyle dostaniesz. W takim rozrachunku emerytura to po prostu suma zwaloryzowanych składek podzielona przez średnie oczekiwane dalsze trwanie życia. Im dłużej żyjemy i mniej legalnie pracujemy, tym niższe świadczenie otrzymamy.

Co zrobić aby uniknąć katastrofy?

Odpowiedzi zdają się być proste. Pracować dłużej i zbierać środki na wypłatę świadczeń. – Wiek emerytalny w Polsce jest zbyt niski. Osoby przechodzące na emeryturę w wieku 60 lat otrzymują i będą otrzymywały dużo niższe świadczenie. Z każdym rokiem ta różnica będzie coraz większa – przekonują eksperci Instytutu Emerytalnego.

Ich zdaniem, polski ustawodawca powinien jak najszybciej rozpocząć pracę nad ustawą, która w pierwszej kolejności zrówna wiek emerytalny, a w drugiej – dokona jego podniesienia do poziomu 67. roku życia. Jak zaznaczają, różnica pomiędzy 60. a 67. rokiem życia w przypadku przejścia na emeryturę to o prawie 40 punktów procentowych wyższe świadczenie.

„Nie ma żadnych wątpliwości, że odpowiedzialny rząd powinien już dzisiaj rozpocząć poważną debatę emerytalną w gronie ekspertów związanych z systemem emerytalnym, ekonomistów i polityków ze wszystkich stron sceny politycznej, aby jak najszybciej rozpocząć prace nad podniesieniem wieku emerytalnego. Każdy miesiąc i rok z niskim wiekiem emerytalnym to skazywanie kolejnych roczników na głodowe świadczenia, a większość osób przechodzi na emeryturę kiedy tylko osiągnie wymagany ustawą wiek. O ile dzisiejsi emeryci mogą się zadowolić emeryturą na w miarę godziwym poziomie, to kolejne pokolenia otrzymają emeryturę jako równowartość 20 proc. swojej pensji” – ostrzegają dr Antoni Kolek i Oskar Sobolewski.

źródło: businessinsider.com.pl

Zobacz także: Uniwersytet Warszawski wprowadzi tzw. „plan równościowy”. Ideologicznej ofensywy ciąg dalszy

Zobacz również:

REKLAMA

Komentarze