REKLAMA

Dziennikarka wyrzucona z pracy. Zadała Putinowi niewygodne pytanie

Dziennikarka wyrzucona z pracy. Zadała Putinowi niewygodne pytanie

Rosyjska dziennikarka została wyrzucona z pracy za to, że zadała prezydentowi Rosji niewłaściwe pytanie, a nie dostała wcześniej na nie zgody od lokalnych władz.

REKLAMA

Alisa Jarowskaja to dziennikarka dla jednego z lokalnych telewizji, kanału Jamał-Region. Wraz z innymi kolegami z branży wzięła udział w konferencji prasowej Władimira Putina. W trakcie dorocznej konferencji zadała pytanie, na które nie otrzymała wcześniej zgody. I jak informuje – tuż po tym zakończyła się jej kariera.

Jarowskaja zapytała Putina o budowę mostu w jej okręgu. Jak uważa to „pomogłoby transportować dobra z Rosji do Arktyki”. Prezydent Rosji enigmatycznie odpowiedział jednak, że „budowa mostu jest ważna, ale nie może być rozpatrywana bez większego kontekstu”. Oznacza to, że most nigdy nie powstanie. Tuż po konferencji kobieta została zwolniona.

Portal Onet wylicza cztery powody, dla których zwolniono kobietę – przede wszystkim Jarowskaja nie chciała oddać mikrofonu innemu reporterowi, co widać na zapisie wideo. Jej stacja nie mogła także zadać pytania o konkretną inwestycję – pytanie mogło dotyczyć o szanse rozwoju Arktyki. Dziennikarka pochwaliła także gubernatora podczas wypowiedzi, a skrytykowała władze państwowe.

Alisa dodatkowo skomentowała stan zdrowia Putina, który w Rosji jest tematem tabu. Mimo, że jej post został usunięty po kilku minutach to zdążono skopiować treść wpisu, w której opisywała, że po polityku „nie widać żadnych śladów botoksu czy innych operacji, po prostu wygląda na swój wiek”.

REKLAMA

Komentarze