REKLAMA

Dramat przewozów pasażerskich w okresie pandemii. Zapaść w branży transportowej

Dramat przewozów pasażerskich w okresie pandemii. Zapaść w branży transportowej

Pandemia koronawirusa spowodowała wyhamowanie gospodarki i związane z tym straty. W niekorzystnej sytuacji znalazły się także firmy obsługujące przewozy pasażerskie.

Wirus dopełnił obrazu zniszczeń

Ponieważ w okresie obostrzeń w przewozach autobusowych pozostawał zastój, przewoźnicy musieli ograniczyć zakup nowych pojazdów. Szacuje się, że liczba rejestracji nowych autobusów w kwietniu zmniejszyła się aż o 76,6%, co oznacza spadek o niemalże połowę. Ponadto, w zeszłym roku w tym miesiącu zakupiono 273 pojazdy, a w tym roku liczba ta wyniosła jedynie 64 sztuki. Ogółem od połowy 2019 roku branża transportowa w rejestracji nowych pojazdów notuje 2-cyfrowe spadki. Wirus dopełnił więc obrazu zniszczeń tym bardziej, że prognozy na maj są równie pesymistyczne.

Z powodu pandemii koronawirusa od marca bieżącego roku polskie firmy wstrzymały przewóz zagranicznych turystów po Europie. Kursy przerwali także przewoźnicy turystyczni w obrębie Polski. Ze względu na zamknięcie szkół nie organizuje się wycieczek szkolnych, a transport miejski i międzymiastowy dopiero ulega odmrożeniu.

Z powodu obecnej sytuacji firmy przewozowe musiały przeprowadzić cięcie kosztów poprzez czasowe wyrejestrowanie niektórych pojazdów. Zredukowano także zatrudnienie i koszty związane z reklamą. Część z nich w ciągu ostatnich dwóch miesięcy realizowała ograniczone przejazdy, aby nie zarejestrować zbyt głębokich strat. Dlatego przewoźnicy oczekują dalszych kroków w celu odmrażania polskiej gospodarki. Problemem są jednak ograniczenia w liczbie podróżnych. Jak powiedział wiceprezes firmy przewozowej Neobus, Marcin Czurczak:- „Gdyby zdjęto obostrzenia w liczbie pasażerów, moglibyśmy szybciej odrabiać straty”.

ŹRÓDŁO: RP.PL

Zobacz także: Jesienią drugi szczyt epidemii. Minister podał konkretne miesiące

REKLAMA

Komentarze