REKLAMA

Dalszy ciąg walki warszawskiego ratusza z Marszem Niepodległości: „Przejazd samochodami to wykroczenie drogowe”

Dalszy ciąg walki warszawskiego ratusza z Marszem Niepodległości: „Przejazd samochodami to wykroczenie drogowe”

Ratusz miasta stołecznego nie poddaje się walce z patriotami i narodowcami. W najnowszym oświadczeniu ustami rzecznik Karoliny Gałęckiej chce zablokować przejazd kolumny samochodów i motocyklów. Jej zdaniem takie wydarzenie złamie przepisy ruchu drogowego, bez wcześniejszego powiadomienia władz miasta.

REKLAMA

Ze względu na panujące obostrzenia oraz epidemię koronawirusa stowarzyszenie Marszu Niepodległości postanowiło zmienić jego tegoroczną formułę z pieszej na motoryzacyjną. 11 listopada ma przejechać wyjątkowo kolumna samochodów i motocykli odpowiednio udekorowanych w biało-czerwone flagi.

Rzecznik warszawskiego ratusza, Karolina Gałęcka wyjaśnia jednak w rozmowie z dziennikarzami, że takie zgromadzeni zostanie uznane za nielegalne przez złamanie prawa drogowego, związanego z brakiem pozwolenia władz miasta.

Zobacz także: Wirtualne targi dzieci. Pary homoseksualne odkupują potomstwo innych rodziców

„Natomiast w sytuacji, w której będzie zorganizowany przejazd samochodowy zajmujący jakiś teren, to zgodnie z przepisami organizator powinien mieć decyzję Biura Polityki Mobilności i Transportu – czyli organu, który zarządza ruchem w Warszawie – na wykorzystanie drogi w sposób szczególny. Procedura uzyskania zezwolenia na wykorzystanie drogi w sposób szczególny zajmuje do 30 dni – w tym momencie, nawet gdyby organizator złożył taki wniosek, to jest mało prawdopodobne, że do środy że wyrobi się ze wszystkimi niezbędnymi formalnościami” – wyjaśniła.

Należy przypomnieć, że w ubiegły piątek prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski ostatecznie zakazał Marszu Niepodległości w tym roku powołując sie na zagrożenie epidemiologiczne. Jednakże kilka dni wcześniej warszawki urzędnik, chętnie brał udział w strajkach kobiet, na których gromadziło się setki ludzi w sporym ścisku.

Wydając decyzję o zakazie Marszu Niepodległości, Trzaskowski powołał się na przepisy Prawa o zgromadzeniach, zgodnie z którymi organ gminy wydaje decyzję o zakazie zgromadzenia nie później niż na 96 godzin przed planowaną datą zgromadzenia, jeżeli jego odbycie może zagrażać życiu lub zdrowiu ludzi albo mieniu w znacznych rozmiarach. Zapis ten stosuje się również do zgromadzeń cyklicznych.

Marsz Niepodległości jest zarejestrowany jako zgromadzenie cykliczne od 2017 r., jednak obecne przepisy związane z epidemią zakazują organizacji zgromadzeń liczących więcej niż 5 osób. O powstrzymanie się od organizacji marszu apelował m.in. premier Mateusz Morawiecki.

interia/pap

REKLAMA

Komentarze