REKLAMA

Czy kandydaci staną do debat? Zaproszenia od najbardziej wpływowych portali już wystosowane.

Czy kandydaci staną do debat? Zaproszenia od najbardziej wpływowych portali już wystosowane.

Pięć lat temu na antenie TVP oraz TVN odbyły się debaty z udziałem byłego prezydenta Bronisława Komorowskiego oraz urzędującej głowy państwa Andrzeja Dudy. Starcia nie miały jednak znaczącego wpływu na wynik wyborów. Czy i tym razem kandydaci staną w merytoryczne szranki? Dla obu jest to szansa na przekonanie do siebie niezdecydowanych wyborców.

Najbardziej wpływowe stacje i portale wystosowały do Andrzeja Dudy oraz Rafała Trzaskowskiego zaproszenia do wzięcia udziału w przedwyborczych debatach.

REKLAMA

Wielka wspólna debata największych stacji i internetowych portali

TVN, TVN 24, Onet oraz WP planują jedną wspólną multimedialną debatę. Planowana jest na 2 Lipca. Już dziś śmiało można powiedzieć, że gdyby doszła do skutku, stałby się z pewnością wydarzeniem bezprecedensowym. Po raz pierwszy w historii w debacie jeden na jeden internauci mieliby szansę zadania pytań kandydatom. Czy jednak dojdzie ona do skutku?- Czas pokaże.

Największe portale internetowe oraz TVN wyciągają rękę do dwóch ubiegających się o urząd głowy państwa kandydatów. Na godzinę 19.25 2 Lipca planowana jest największa, multimedialna debata. Prowadzić miałaby ją Monika Olejnik( TVN 24), Grzegorz Kajdanowicz( TVN/TVN 24) oraz Andrzej Stankiewicz( Onet) i Marek Kacprzak( WP).

Zasady debaty

Kolejności odpowiedzi na poszczególne pytania ma być losowa. Formuła debaty przewiduje pytania dziennikarzy, riposty, wzajemne pytania, pytania od widzów i wolne oświadczenia ze strony kandydatów.

Debata ma być transmitowana na platformach Facebook, Twitter, You Tube. Rafał Trzaskowski oficjalnie potwierdził swoją gotowość do wzięcia udziału w tego typu dyskusji.

Z pewnością taka debata byłaby prawdziwą ucztą dla wszystkich zainteresowanych polityką. Jej niekonwencjonalny przebieg, możliwość zadawania pytań przez internautów oraz wzajemne polemiki z pewnością ubogaciłby formułę tego starcia. Obaj kandydaci przez te dwa tygodnie postarają się przemówić do innych elektoratów. Czy Rafał Trzaskowski będzie wstanie odrobić kilkunastoprocentową różnicę?

Wirtualna Polska

REKLAMA

Komentarze