REKLAMA

Część posłów KO przeprasza za podwyżki. Senat ma pomóc odzyskać twarz opozycji

Część posłów KO przeprasza za podwyżki. Senat ma pomóc odzyskać twarz opozycji

Kolejni posłowie Koalicji Obywatelskiej przepraszają wyborców za piątkowe głosowanie ws. podwyżek dla parlamentarzystów i urzędników. W mediach społecznościowych „ubolewanie” wyrazili m.in. Magdalena Filiks i Riad Haidar. W poniedziałek projektem ustawy o podwyżkach ma zająć się Senat. Według ustaleń Onetu, większość senatorów Koalicji Obywatelskiej będzie głosować przeciw podwyżkom. Nie wiadomo natomiast, jak zachowają się przedstawiciele Koalicji Polskiej i Lewicy.

REKLAMA

W piątek Sejm przyjął zmiany w prawie podwyższające wynagrodzenia dla samorządowców, parlamentarzystów i osób zajmujących kierownicze stanowiska w państwie. Za przyjęciem nowelizacji obejmującej podwyżki głosowało 386 posłów, przeciw było 33, a 15 wstrzymało się od głosu.

Propozycja zakłada, że prezydent będzie zarabiał ponad dwa razy więcej niż teraz, czyli około 26 tysięcy złotych brutto miesięcznie. Pensja premiera wzrośnie z 11 do około 22 tysięcy złotych. Wynagrodzenia posłów zwiększą się o 4,5 tysiąca złotych i wyniosą ponad 12 i pół tysiąca złotych brutto. Projekt ustawy przewiduje też znaczne zwiększenie kwot subwencji dla partii politycznych. 

Politycy Koalicji Obywatelskiej przepraszają za głosowanie za podwyżkami. „Przyznaję się do błędu”

Za podwyżkami zagłosowała – ramię w ramię z partią rządzącą – większość posłów Koalicji Obywatelskiej i to właśnie na nich spadła największa fala krytyki – nie tylko ze strony komentatorów, ale przede wszystkim zawiedzionych wyborców. Kolejni politycy KO, wyraźnie zaskoczeni tak ostrą reakcją społeczną, publikują w mediach społecznościowych oświadczenia, w których przepraszają za poparcie podwyżek.

„Chciałbym bardzo przeprosić tych z Was, których po ludzku zawiodłam – moich wyborców. Mam pełną świadomość, jakim zaufaniem wielu z Was obdarzyło mnie jesienią zeszłego roku. To był wielki zaszczyt – większy niż poselski mandat” – napisała na Facebooku posłanka KO Magdalena Filiks. 

„Wróciłam do Warszawy w noc przed posiedzeniem Sejmu. Rano obudziłam się z bardzo wysoką gorączką i dzięki pomocy Małgosi Kidawy Błońskiej szybko trafiłam do szpitala. Nie weszłam już do Sejmu. Ponieważ mamy techniczną możliwość głosowań zdalnych, a głosowań było tego dnia mnóstwo, podjęłam błędna decyzje, żeby zdalnie ze szpitala wziąć udział w głosowaniach. Nie zadbałam o to (i to jest dla mnie dziś wielki powód do wstydu), żeby rzetelnie podejść do mojej pracy i przeczytać projekt” – tłumaczyła posłanka.

Do kwestii podwyżek odniósł się również Riad Haidar. „Jak tylko ustawa o podwyżkach dla posłów, senatorów i rządu wróci do Sejmu, zagłosuję przeciwko. Przyznaję się do błędu w pierwszym głosowaniu. Przepraszam” – zapewnił poseł KO. 

W sieci przeprosiny zamieściła też inna posłanka KO Henryka Krzywonos-Strycharska, choć post zniknął już z Facebooka. Z kolei były poseł Tomasz Cimoszewicz zapowiedział, że w związku z piątkowym głosowaniem opuszcza szeregi Platformy Obywatelskiej. 

Senat odrzuci ustawę o podwyżkach? W poniedziałek zbierze się klub KO

W poniedziałek projektem ustawy o podwyżkach zajmie się Senat. Jak informuje Onet, większość senatorów Koalicji Obywatelskiej zamierza zagłosować za odrzuceniem podwyżek. Popiera je natomiast maksymalnie 10 z 43 senatorów KO. Tuż przed rozpoczęciem posiedzenia izby wyższej ma zebrać się klub senacki KO, w którym uczestniczyć będzie również Borys Budka. 

„Najwyższy czas, żebyśmy poważnie porozmawiali, bo my, senatorowie przed głosowaniem w Sejmie nie mieliśmy zielonego pojęcia o tym, że szykowany jest jakiś ‚deal’ kierownictwa partii z PiS-em, że w ogóle myśli się o jakichś podwyżkach” – mówi Onetowi jeden z senatorów KO.

„To już pewne, większość senatorów KO będzie przeciw propozycji podwyżek” – dodaje inny z senatorów KO.

W rozmowie z Onetem senatorowie KO nie wykluczają, że projekt ustawy o podwyżkach i tak zostanie przyjęty, ponieważ poza senatorami PiS-u, zagłosują za nim jeszcze przedstawiciele Koalicji Polskiej i Lewicy. „Oni nie zabierają publicznie głosu w tej sprawie, ale nieoficjalnie dają do zrozumienia, że mogą podwyżki poprzeć – twierdzą źródła portalu.

Przypomnijmy, że senacką większość tworzą: Koalicja Obywatelska, Koalicja Polska oraz Lewica, które wraz z trzema senatorami niezależnymi „posiadają” 51 głosów. Przewaga nie jest więc duża, ponieważ w  izbie wyższej zasiada łącznie 100 senatorów.

Źródło: gazeta.pl

REKLAMA

Komentarze