REKLAMA

Czarne chmury nad Trumpem – kolejny współpracownik z zarzutami i karą więzienia

Czarne chmury nad Trumpem – kolejny współpracownik z zarzutami i karą więzienia

REKLAMA

Nad Trumpem zbierają się czarne chmury – jego kolejny współpracownik został oskarżony o przestępstwa finansowe. Byłemu szefowi sztabu wyborczego Trumpa udowodniono pranie brudnych pieniędzy.

Paul Manafort usłyszał jednak o wiele mniejszą karę niż żądała dla niego amerykańska prokuratura. Za przestępstwa finansowe (w tym pranie brudnych pieniędzy) dostał wyrok 47 miesięcy pozbawienia wolności – sąd zdecydował również, że zaliczy Manafortowi dziewięć miesięcy, które polityk spędził już w areszcie.

Co ważne nad Manafortem ciążą także zarzuty o tuszowanie kontaktów z wywiadem rosyjskim oraz o „niezarejestrowanie się w USA jako agent i lobbysta na rzecz innego państwa”.

CZYTAJ TAKŻE: Były prawnik Trumpa ostro o prezydencie: to rasista, oszust i krętacz

REKLAMA

To nie pierwszy współpracownik Trumpa, który jest w rękach amerykańskich służb. W styczniu Roger Stone został aresztowany przez Federalne Biuro Śledcze. Stone był doradcą politycznym prezydenta USA.

Doradca prezydenta USA miał też wielokrotnie kłamać w tej sprawie, m.in., że nie posiada nagrań, które mogły być dowodem. Stone miał więc proponować „możliwe kontrolowane przecieki”.

Nad jego aresztowaniem pracował zespół prokuratorski powołany w celu zbadania wpływu Rosji na wyniki wyborów prezydenckich w USA, w 2016 roku. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że współpracownik Trumpa rozmawiał z członkami jego sztabu o Wikileaks oraz i „informacji, którą mógł mieć, a która mogła zaszkodzić kampanii Clinton”.

medianarodowe/dorzeczy
REKLAMA

Komentarze