REKLAMA

Chłopiec zbudził się ze śpiączki. Wczoraj o mały włos nie zginął

Chłopiec zbudził się ze śpiączki. Wczoraj o mały włos nie zginął

W niedzielę podczas zabawy w piasku w pobliżu skarpy dwóch braci omal nie zginęło, będąc żywcem pogrzebanymi przez masę piasku. Młodszy z nich cudem uniknął przysypania, dzięki czemu zdołał powiadomić o tym zdarzeniu swoich rodziców. Na miejsce szybko przybyła karetka pogotowia. Dzisiaj chłopiec wybudził się ze śpiączki.

Dzisiaj w toruńskim szpitalu dziecięcym ze śpiączki został wybudzony chłopiec. W niedzielę podczas zabawy z bratem w kopanie dziur został przysypany piaskiem z pobliskiej skarpy. 10-latka uratowało szczęście młodszego brata, który powiadomił o tym zdarzeniu swoich rodziców.

REKLAMA

Zobacz także: GUS fałszuje obraz bezrobocia? Rzeczywistość sprowadza nadzieję rządu do parteru

Ojciec chłopca natychmiast wezwał służby medyczne do Krępin, gdzie miało miejsce zdarzenie. Tam odkopał syna z pokrywy piaskowej i rozpoczął reanimację. Po przywróceniu oddechu, przekazał go przybyłym na miejsce medykom.

„Najprawdopodobniej chłopcy kopali dziurę w pobliskiej skarpie. Wówczas ziemia obsunęła się i przysypała piachem starszego. Młodszy brat niezwłocznie powiadomił o zdarzeniu swojego ojca, który przybył na miejsce i wezwał służby ratunkowe. Mężczyzna zaczął udzielać chłopcu pierwszej pomocy, przywrócił mu oddech, a następnie dalsze czynności przejęły służby ratunkowe” – relacjonowała st. sierż. Anita Szefler-Ciupińska z włocławskiej komendy policji.

Policjanci zabezpieczyli teren osuwiska. Prowadzą czynności śledcze w celu ustalenia przyczyny niebezpiecznego dla życia dzieci zdarzenia, które miało miejsce na terenie działki rekreacyjnej w Krępinach.

polsatnews.pl

REKLAMA

Komentarze