REKLAMA

Chcą przeforsować „prawo do aborcji” na szczycie w Nairobi. ONZ nie dopuszcza organizacji konserwatywnych

Chcą przeforsować „prawo do aborcji” na szczycie w Nairobi. ONZ nie dopuszcza organizacji konserwatywnych

W listopadzie dojdzie do kolejnej próby wprowadzenia „prawa do aborcji”. W Nairobi odbędzie się Szczyt ONZ, podczas którego omawiany ma być temat dostępu do „praw reprodukcyjnych i seksualnych”. Mimo deklaracji o otwartym charakterze wydarzenia, organizatorzy nie dopuścili do rejestracji na szczyt niemal żadnej organizacji o charakterze konserwatywnym.

Spotkanie w Nairobi ma upamiętnić 25-lecie przyjęcia Planu Działań Kairskiej Konferencji Ludnościowej. Mimo, że w dokumencie ostatecznie stwierdzono, że aborcja w żadnym wypadku nie może być promowana jako jedna z metod planowania rodziny, a obowiązkiem państw jest zmniejszanie ilości przeprowadzanych aborcji (pkt. 8.25), istnieje duże prawdopodobieństwo, że środowiska związane z organizacją Szczytu będą próbowały naruszyć ten międzynarodowy konsensus.

Głównym celem Szczytu w Nairobi ma być realizacja postanowień Konferencji w Kairze oraz Celów Zrównoważonego Rozwoju do 2030 r. Jak wskazuje strona internetowa wydarzenia, ma być on punktem zwrotnym, jeśli chodzi o realizację uniwersalnego dostępu w ramach powszechnej opieki zdrowotnej do „praw reprodukcyjnych i seksualnych”. To sformułowanie jest jednak nieprecyzyjne. Podczas konferencji w Kairze państwa zgodziły się bowiem na używanie wyłącznie pojęć takich jak „zdrowie reprodukcyjne”, „prawa reprodukcyjne” i „zdrowie seksualne”. Dołączenie do nich „praw seksualnych” jest nieuprawnione i niesie za sobą ryzyko promowania postulatów ruchu LGBT.

Kontrowersje mogą wzbudzać wydarzenia poprzedzające szczyt wymienione na jego stronie internetowej. Już podczas pierwszego z nich, będącego inauguracją międzynarodowego ruchu „She Decides”, ogłoszono manifest, zgodnie z którym każda kobieta powinna mieć prawo do decydowania o tym, czy urodzi dziecko i do dostępu do „bezpiecznej aborcji”. Temat możliwości wykonywania aborcji poruszany był wielokrotnie również podczas przywoływanych na stronie wydarzeń takich jak konferencja „Women Deliver” czy Szczyt G7. Podczas tego ostatniego spotkania, obradująca w jego ramach Rada ds. Równości Płci wydała rekomendacje, w których naciskała, by rządy zagwarantowały wszystkim dostęp do „bezpiecznej i legalnej aborcji”, wprowadziły zakaz rozpowszechniania „nieprawdziwych informacji” dotyczących zabójstwa prenatalnego czy obowiązkową edukację seksualną do szkół. Sami organizatorzy podkreślają, że wydarzenia te stanowią przygotowanie do listopadowego spotkania i podejmują tematykę, która będzie na nim poruszana.

Organizacja Szczytu w Nairobi budzi liczne wątpliwości. Pomimo zapewnień ze strony organizatorów o jego otwartym charakterze, przedstawiciele Instytutu Ordo Iuris, tak jak większość organizacji o podobnym profilu z całego świata, nie otrzymali potwierdzenia rejestracji. Wiadomo zaledwie o jednej tego typu organizacji (World Youth Association), która została dopuszczona do zorganizowania side-eventu podczas Szczytu.

„Choć ewentualne postanowienia Szczytu w Nairobi nie będą miały mocy wiążącej, a przystąpienie do nich będzie dobrowolne, to ich kształt będzie miał istotne znaczenie dla dalszego funkcjonowania ONZ. Sam dokument z całą pewnością będzie miał istotny walor interpretacyjny dla ONZ-owskich gremiów takich jak WHO czy komitety nadzorujące wykonywanie traktatów. Jeśli znaczna ilość państw i organizacje społeczne przystaną na zastosowanie do tej pory nieuznawanych terminów w odniesieniu do ludzkiej seksualności, niewiele będzie nas dzielić od oficjalnego uznania powszechnego «prawa do aborcji» przez ONZ” – skomentowała Karolina Pawłowska z Centrum Prawa Międzynarodowego Ordo Iuris.

REKLAMA

Komentarze