REKLAMA

Były szef Głównego Inspektoratu Sanitarnego: „W Polsce może być 3 mln po kontakcie z wirusem”

Były szef Głównego Inspektoratu Sanitarnego: „W Polsce może być 3 mln po kontakcie z wirusem”

Były szef Głównego Inspektoratu Sanitarnego Marek Posobkiewicz na antenie RMF FM odpowiedział na stwierdzenie posła Artura Dziambora o braku epidemii oraz wyraził opinię, iż w Polsce może być już 3 miliony osób po przebyciu koronawirusa. Nalegał również by Polacy stosowali maseczki zgodnie z wytycznymi lekarzy i rządu.

REKLAMA

W wywiadzie dla RMF FM Marek Posobkiewicz, który w latach 2012-2018 był Głównym Inspektorem Sanitarnym odpowiedział na stwierdzenia posła Artura Dziambora na temat koronawirusa, twierdząc że epidemii nie ma – „Uważam, że to jest bardzo groźna choroba dla tych osób, które ją złapią i przechodzą ją tak, jak można ją przechodzić, czyli ze wszystkimi objawami” – powiedział polityk Konfederacji.

Zobacz także: Żółta strefa w całej Polsce. Co ze szkołami? Premier Mateusz Morawiecki: w sobotę decyzja

Z kolei Marek Posobkiewicz w kontrze do tych słów powiedział – „Jeżeli pan poseł zajrzy do słownika i zobaczy definicję słowa pandemia lub epidemia to zrozumie, że się myli. Mam nadzieję”.

„Mamy do czynienia z chorobą, której nie było w ogóle, a mamy już kilkadziesiąt milionów zakażeń na świecie. Jeżeli ktoś tego nie rozumie, to jest chyba w jakiejś innej rzeczywistości” – wyjaśnił były inspektor sanitarny.

W dalszej części wywiadu wyraził swoją opinię na temat przebiegu epidemii w Polsce. Były Główny Inspektor Sanitarny jest zdania, iż dzienna liczba zakażeń nie jest zaskakująca przy 100 tysiącach zachorowań – „Obecnie, kiedy mamy zdiagnozowanych ponad 100 tys. przypadków zakażeń oceniam, że ludzi po kontakcie z wirusem może być już w Polsce miedzy dwa a trzy miliony” – ocenił Posobkiewicz.

Poprosił również Polaków, aby stosowali się do wytycznych rządu i opinii lekarzy w sprawie noszenia maseczek. Porównał je także również do pasów samochodowych mających chronić ludzi przed niespodziewanym wypadkiem drogowym – „Moglibyśmy na krótkich odcinkach bądź tylko po mieście ich nie włożyć, ale nigdy nie wiemy, kiedy spotka nas taka sytuacja, kiedy będziemy musieli gwałtownie zahamować” – powiedział.

wp/rmf24

REKLAMA

Komentarze