REKLAMA

Buziaki dla kolarzy są… seksistowskie? Specjalna komisja zbada sprawę.

Buziaki dla kolarzy są… seksistowskie? Specjalna komisja zbada sprawę.

Specjalna komisja rozstrzygnie, czy podczas wyścigu Vuelta a Espana całowanie w policzki zwycięzców nie jest seksistowskie. Wszystko przez feministki. Czy to koniec tego sympatycznego zwyczaju podczas kolarskich wyścigów?

Komisja będzie obradować ze względu na głosy organizacji feministycznych. Twierdzą one, że zatrudnianie hostess całujących zwycięzców wyścigów jest poniżające.

– Debatujemy nad tym, czy całować, czy nie. Nie zamierzamy tego zakazać, ponieważ jesteśmy zachodnim społeczeństwem, ale nie zalecamy dwóch pocałunków na policzkach kolarzy – powiedział Javier Guillen, szef Unipublic, które organizuje trzytygodniowy wyścig.

Decyzję komisja ma podjąć przed 19 sierpnia, kiedy to zacznie się wyścig Vuelta a Espana.

To nie pierwszy przypadek, gdy ten miły zwyczaj przeszkadza postępowcom. W tym roku organizatorzy MŚ w kolarstwie szosowym zdecydowali się, że nie będzie podczas imprezy całujących kolarzy hostess, ponieważ to ma podtekst seksualny. Z kolei w 2010 roku holenderscy działacze gejowscy zaproponowali, by na holenderskim etapie Giro D’Italia piękne hostessy całujące kolarzy zastąpili… geje!

– Geje powinni mieć możliwość złożenia gratulacji zwycięzcy. Jeden na dziesięciu kolarzy jest gejem – tłumaczył wówczas Fjodor Molenaar z Partii Zielonych

 

źródło:

Dziennik Narodowy
Polub fanpage Dziennik Narodowy na Facebooku
REKLAMA

Komentarze