REKLAMA

Bąkiewicz konkretnie ws. II tury wyborów: „Ma 10 dni, aby przekonać  elektorat narodowo-konserwatywny”

Bąkiewicz konkretnie ws. II tury wyborów: „Ma 10 dni, aby przekonać elektorat narodowo-konserwatywny”

Robert Bąkiewicz prezes stowarzyszenia” Marsz Niepodległości” jest gotów zagłosować na Andrzeja Dudę jeśli spełni konkretne warunki. Są to postulaty od lat podnoszone przez środowiska o charakterze katolickim i patriotycznym.

REKLAMA

Do wyborów zostało jedynie 10 dni. Zarówno Andrzej Duda jak i Rafał Trzaskowski rozpaczliwie starają się uwieść elektoraty innych kandydatów. Języczkiem uwagi jest Konfederacja, do której rękę wyciągają obie strony. Środowisko narodowe jest wstanie poprzeć jedną z nich, ale pod ściśle określonymi warunkami.

Uchwalić „STOP 447” i „Zatrzymaj Aborcje”

Środowisko skupione wokół” Marszu Niepodległości” jest w stanie poprzeć Andrzeja Dudę w II turze wyborów prezydenckich. Obecnie urzędująca głowa państwa będzie miała jednak twardy orzech do zgryzienia. Za deklarowane poparcie Bąkiewicz oczekuje rozpatrzenia i uchwalenia konserwatywnych ustaw.

Oczywiście chodzi tu o wydobycie z sejmowej zamrażarki projektu Stop 447. Sam Bąkiewicz przedstawiał tę inicjatywę w Sejmie. Zainicjował, w ten sposób konieczność zwrócenia uwagi na bezpodstawne roszczenia żydowskie dotyczące powojennego mienia bez spadkowego. Sprawa ta jest konsekwentnie przemilczana przez obóz dobrej zmiany. Andrzej Duda ani razu nie wspomniał o niej przy okazji spotkania z Donaldem Trumpem.

Projekt Zatrzymaj Aborcję to próba wprowadzenia pełnej ochrony życia nienarodzonego. Działacze PIS deklarujący się jako konserwatyści cały czas optują za kompromisem aborcyjnym z 1993 roku. Prezydent Andrzej Duda niejednokrotnie wspominał, że dla niego samego aborcja eugeniczna jest morderstwem. Nie zrobił jednak nic, aby owa przesłanka przestała istnieć.

Konwencja Stambulska to kolejny niewygodny temat dla Zjednoczonej Prawicy. Jest ona skrajnie lewicowym projektem uderzającym w tradycyjne społeczeństwo. Politycy PIS nie raz zarzekali się, iż według nich Konwencja jest niezwykle szkodliwa. Sam prezydent wypowiadał się o niej w bardzo negatywny sposób. Niestety aż do tej pory nie poczynił żadnych kroków, aby została ona wypowiedziana.

Rodzice dalej maja bardzo znikomy wpływ na edukację swoich dzieci. Do szkół wdziera się permisywna edukacja seksualna mająca na celu wbijanie uczniom do głów lewicowej agendy. Niestety za czasów rządów PIS i Andrzeja Dudy tzw” Tęczowe Piątki” odbywają się w najlepsze.

Robert Bąkiewicz zachęcił prezydenta do podjęcia tych wszystkich kwestii. Wpis umieścił na swoim twitterowym profilu.

Twitter

REKLAMA

Komentarze