REKLAMA

Atak hakerów na największą firmę żeglugową na świecie

Atak hakerów na największą firmę żeglugową na świecie

Duński koncern żeglugowy AP Moller-Maersk został zaatakowany we wtorek (27.06) przez hakerów. Koncern zatrudnia 120 000 ludzi w 135 krajach i posiadaja 15,7% udziału w światowym rynku. Hakerzy doprowadzili do zamknięcia wszystkich systemów informatycznych spółki w biurach na całym świecie.

Rzecznik prasowy Maerska potwierdziła te informacje i zaznaczyła, że nie jest znany cel tego ataku. Nadal także nie wiadomo, kiedy systemy Maerska wrócą do pełnej operatywności.

REKLAMA

Maersk nie był jedynym celem hakerów. Włamanie odnotował także rosyjski Rosneft – czołowy producent ropy. Podobny atak przeprowadzono na kilku ukraińskich bankach komercyjnych, gdzie wkradł się „nieznany wirus”.

Dotychczas właściciele statków musieli martwić się tradycyjnymi zagrożeniami: abordażem, porwaniem, kradzieżą paliwa. Te ataki wciąż są obecne, ale są znane i zrozumiałe. Cyberataki jest z kolei dużo trudniej dostrzec, a co za tym idzie obrona przed nimi jest o wiele trudniejsza. A zagrożenie jest duże, gdyż wskutek udanego ataku hakerów może dojść do: strat finansowych, uszkodzenia towarów, zanieczyszczenia środowiska czy utraty dobrego wizerunku.

– Nasz świat jest w duże mierze zależny od nowych technologii i globalnego dostępu do informacji, nie wyłączając gospodarki morskiej. Dlatego statki są coraz częściej obiektem ataku hakerskiego. Dlatego trzeba zmienić podejście do kwestii bezpieczeństwa morskiego jako całości. W dłuższej perspektywie potrzebujemy większej ilości projektów badawczych zajmujących się tematyką cyberbezpieczeństwa morskiego – powiedział prof. Kevin Jones z Uniwersytetu Plymouth.

Celami ataków cybernetycznych mogą paść w przyszłości systemy nawigacyjne, napędowe czy zarządzające przewozem towarów. A aż 90 proc. światowego handlu biegnie przez morza – stanowi to więc dla hakerów łakomy kąsek.

źródło:

Narodowcy.net
Polub fanpage Narodowcy.net na Facebooku
REKLAMA

Komentarze