Ardanowski pisze list do senatorów PiS: Z błędu można się jeszcze wycofać

Dodano   0
  LoadingDodaj do ulubionych!

Były minister rolnictwa Krzysztof Ardanowski napisał list do senatorów Prawa i Sprawiedliwości. “Kierownictwo partii z błędu może się jeszcze wycofać” – radzi w nim.

W liście, do którego dotarł portal wPolityce.pl, Ardanowski odnosi się do ustawy o ochronie zwierząt.

Decyzja przed Wami. Zwracam się do każdego z Was, może już ostatni raz, wyjaśniając kontekst i skutki tej ustawy dla rolnictwa, ale także dla przyszłości PiS – rozpoczyna.

Nie kryje, że ustawa jest – według niego – “szkodliwa, oparta na fałszywych podstawach aksjologicznych, uderzająca w całe polskie rolnictwo i, niestety, niszcząca jego konkurencyjność wobec zawistnych rywali gospodarczych z krajów UE, jak i z Rosji”. Musi być odrzucona – uważa.

Przypomina przy tym, że “w najbliższych latach nie ma co liczyć na duże środki dla rolnictwa ze Wspólnej Polityki Rolnej”. A sami rolnicy nie zarobią tych pieniędzy na eksporcie: zboża (“Nie jesteśmy, ze względu na powierzchnię gruntów ornych, krajem znaczącym, jak Ukraina, Rosja, czy USA”), rzepaku (“Dominujące jego dotychczasowe wykorzystanie na biodiesel (…) skończy się w ciągu kilku lat”), buraków cukrowych (“Przegrywają konkurencję z tańszym cukrem trzcinowym”), mleka i jego przetworów (“Na świecie nie ma realnych, nowych rynków zbytu”). Wniosek: szansę zarobku daje… mięso. Głównie drób i wołowina.

Zdaniem Ardanowskiego, problemu nie rozwiązałaby nawet odszkodowania za zakaz uboju rytualnego. Roczna wartość tego eksportu to 6,5- 9,5 mld zł. Były minister rolnictwa: Prawo unijne zabrania stosowania odszkodowań za utracone przyszłe dochody. Można ewentualnie wesprzeć, i to tylko po uzyskaniu zgody KE, w ramach pomocy de minimis (taka do tej pory była unijna praktyka), gospodarstwa o konkretnym stanie zwierząt na konkretny dzień. A co z zatrzymaną produkcją w gospodarstwach w kolejnych latach?

Dlatego przekonuje, że głos senatorów za przyjęciem ustawy o ochronie zwierząt w trwały sposób pozbawi Zjednoczoną Prawicę “możliwości wygrywania wyborów w przyszłości i kontynuowania władzy”.

Jeszcze można to naprawić wycofując się z nieakceptowanych przez wszystkich rolników, niezależnie od tego, jaką produkcję prowadzą w gospodarstwie, zapisów ustawy. Mniejszą stratą wizerunkową będzie, jak wielokrotnie PiS deklarował przy rezygnacji z różnych kontrowersyjnych projektów, uznać, że popełniono błąd, z którego się wycofujemy. Wycofaliśmy się z o wiele ważniejszej w sprawach etycznych ustawy o zakazie aborcji z powodów eugenicznych, bojąc się “czarnych marszów” i o wiele mniejszego protestu społecznego – pisze na koniec Ardanowski. Kierownictwo partii z błędu może się jeszcze wycofać.

Źródło: dziennik.pl, wPolityce.pl

Dodano w Bez kategorii

POLECAMY