REKLAMA

Muzułmanki w Kongresie zaatakowały Izrael. Teraz oskarżane są o antysemityzm

Muzułmanki w Kongresie zaatakowały Izrael. Teraz oskarżane są o antysemityzm

Wypowiedzi dwóch nowo wybranych kongresmenek muzułmanek –
Ilhan Omar i Rashida Tlaibwywołały w ostatnich tygodniach wiele kontrowersji w Stanach Zjednoczonych. Wyrażały się krytycznie na temat Izraela i jego zwolenników, obie są muzułmankami.

Po oskarżeniach zarówno ze strony Republikanów, jak i Demokratów, Omar przeprosiła na Twitterze za swoje komentarze, w których sugerowała, że członkowie Kongresu popierają Izrael, ponieważ są za to opłacani. Według niektórych komentatorów wypowiedzi te świadczą o rosnącym antysemityzmie wśród nowej lewicy i muzułmanów.

Omar i Tlaib bronią swojego prawa do „uzasadnionej krytyki Izraela”. Pierwsza z nich w przeszłości porównywała Izrael do Republiki Południowej Afryki i zarzucała mu politykę apartheidu. W 2012 r., Omar stwierdziła:

Izrael zahipnotyzował świat. Oby Allah sprawił, żeby ludzie się przebudzili i dostrzegli zło czynione przez Izrael

Zaraz po tym, jak została wybrana do Kongresu, powiedziała, „że wierzy w ruch BDS i popiera go” [BDS – Boycott, Divestment and Sanctions, Bojkot, Wycofanie Inwestycji i Sankcje – przyp. red.].

Tlaib pierwszego dnia w Kongresie pokazała mapę, na której zamiast Izraela widniał napisa „Palestyna”. Wyraziła również opinię, że Żydom mieszkającym w USA bardziej zależy na Izraelu niż na Stanach Zjednoczonych. Najbardziej znana jest również z następującej wypowiedzi:

Śmiać mi się chce, gdy widzę, jak Izrael wprowadza prawo uznające kraj za państwo żydowskie i nie uznaje religii obecnych na jego terytorium, a jednocześnie utrzymuje, że funkcjonuje jako demokracja na Bliskim Wschodzie. Wiem, że gdyby miało to miejsce w jakimkolwiek innym społeczeństwie, spotkałoby się ze sprzeciwem.

Omar walczy o prawa Palestyńczyków, jednak nie przejmuje się tym, że przywódcy Autonomii Palestyńskiej nie tylko odmawiają swojemu ludowi wolności religijnej, ale także wolności słowa, prasy i zgromadzeń. Przede wszystkim przeszkadza jej, że Izrael jest jedynym na świecie żydowskim państwem.

Słowa Omar skomentował Bari Weiss, dziennikarz piszący dla „The New York Times”:

Ci, którzy określają siebie mianem antysyjonistów zazwyczaj podkreślają, że nie są antysemitami (…) jak inaczej można nazwać ideologię, której celem jest zniszczenie tylko jednego państwa na świecie – które, tak się składa, jest jedynym na świecie państwem żydowskim – przy jednoczesnym podkreślaniu prawa każdej innej mniejszości do samostanowienia.

Podejście to wydaje się być szczególnie popularne w krajach muzułmańskich. Fareed Zakaria, współpracujący z CNN amerykański politolog i publicysta hinduskiego pochodzenia przypomniał, że w 2014 r. Anti-Defamation League przeprowadziła w stu krajach badanie dotyczące stosunku do Żydów. Wyniki pokazały, że antysemityzm był dwukrotnie bardziej popularny wśród muzułmanów niż u chrześcijan. Dużo większą niechęć w stosunku do Żydów zaobserwowano też na Bliskim Wschodzie niż w Ameryce.

Źródło: euroislam.pl

REKLAMA

Komentarze