REKLAMA

Ale bałagan. Rafał Trzaskowski dostał login i hasło posła Konfederacji

Ale bałagan. Rafał Trzaskowski dostał login i hasło posła Konfederacji

Niezły bałagan. Login i hasło do posiedzenia Sejmu online posła Michała Urbaniaka został wysłany… do Rafała Trzaskowski, który nawet nie jest posłem.

Niezły bałagan w państwie. Login i hasło do posiedzenia Sejmu, które powinny trafić do jednego z posłów Konfederacji i Ruchu Narodowego, Michała Urbaniaka, zostały wysłane do… Rafała Trzaskowskiego, który jest prezydentem Warszawy i od dawna nie jest nawet posłem! Informacje o tej kompromitacji Sejmu wrzucił na swojego Twittera Rafał Trzaskowski. Zaraz odniósł się do tego sam Michał Urbaniak: „Potwierdzam to były moje dane ale całe szczęście Kancelaria zadziałała dość prędko i mam już nowe dane do logowania” – napisał poseł Konfederacji. Już samo wysyłanie tego typu danych zwykłym sms budzi spore wątpliwości.

„Hasła i loginu nie powinno rozsyłać się w jednej wiadomości i jednym kanałem komunikacji. Kanc. zmieni metodę wysyłki w przyszłości. Takie dostałem zapewnienie” – dodał Michał Urbaniak. Na swój sposób skomentował to też prezes Młodzieży Wszechpolskiej, Ziemowit Przebitkowski: „To jest taki nieogar, jakby w sprawę osobiście był zaangażowany wiceminister cyfryzacji”. Bardzo poważnie do sprawy odniósł się też kandydat Konfederacji na prezydenta, Krzysztof Bosak: „Dostałem login i hasło w 1 sms-ie. To niebezpieczne. Po 1) nie wysyła się razem loginu i hasła”.

ZOBACZ TAKŻE: 18:30! Msza Święta z zawierzeniem Niepokalanemu Sercu NMP [WIDEO]

„Po 2) sms to niebezpieczna forma wysyłania tak wrażliwych danych. Nie wiemy jaka firma organizuje system głosowania na zdalne posiedzenie Sejmu, kiedy będą testy”. Całą sprawę komentował też inny poseł Konfederacji i Ruchu Narodowego, Krystian Kamiński: „Czy ktoś słyszał z nich o uwierzytelnianiu dynamicznym? A tyle się mówi o cyberbezpieczeństwie…”. Jest też zamieszanie z organizacją samego posiedzenia Sejmu, o czym już informowaliśmy. Posłowie mają głosować nad propozycjami w tak zwanej „Tarczy Antykryzysowej”, których nawet nie widzieli na oczy.

REKLAMA

Komentarze