REKLAMA

Adam Hofman: „Już niedługo zmiana premiera”

Adam Hofman: „Już niedługo zmiana premiera”

Były polityk Prawa i Sprawiedliwości, Adam Hofman, nie ma wątpliwości: PiS wygra zbliżające się wybory parlamentarne. Nie będzie miał już większości parlamentarnej, ale uda mu się utworzyć rząd. Na czele nowego rządu stanie Jarosław Kaczyński.

Robert Mazurek w porannej rozmowie RMF FM zapytał byłego posła PiS Adama Hofmana, jak będzie wyglądała rzeczywistość powyborcza za rok – w styczniu 2020 roku. Kto wówczas będzie premierem? Hofman nie miał wątpliwości: Jarosław Kaczyński.

Ale zmontował rząd koalicyjny z Prawa i Sprawiedliwości i powyciąganych niedobitków, bo sam nie miał większości parlamentarnej. To jest bardzo kruchy i być może taki rząd, który w ogóle już nie przetrwa. Także zwycięstwo Prawa i Sprawiedliwości, bez większości, powyciągani posłowie – stwierdził Hofman.

Zdaniem byłego posła PiS, będzie to „ostatni rząd” tego ugrupowania.

Czy on potrwa miesiąc, pięć czy siedem to się okaże. Na pewno długo rządzić w takiej sytuacji, choć ze swoim prezydentem nie da rady – prognozował.

Co stanie się z Mateuszem Morawieckim? Zdaniem Hofmana nadal będzie on członkiem rządu PiS – wicepremierem do spraw gospodarczych.

Andrzej Duda z szansą na reelekcję?

Robert Mazurek pytał swojego gościa również o to, czy prezydent Andrzej Duda ma szanse na reelekcję.

Tak, cały czas ma. Jeśli będzie tak, że PiS będzie w stanie po wyborach sformować rząd, nawet o słabej większości, to jego szanse będą gorsze. On jest trochę zakładnikiem sytuacji, że PiS wygra – stwierdził Hofman.

Dodatkowo zdaniem Hofmana PiS nie zdecyduje się na przyspieszone wybory w 2019 roku, bo Jarosław Kaczyński ma „pewne doświadczenie przyspieszonych wyborów, silne doświadczenie i bardzo złe”.

To doświadczenie powoduje, że lepiej jeszcze z dobrą pozycją gospodarczą, z dużą ilością środków budżetowych do wydania przeprowadzić paromiesięczną prekampanię rządową. Bez sensu się tego pozbywać i robić przyspieszone wybory. Szczególnie, że z początkiem nowego roku zawsze są jakieś problemy ze służbą zdrowia, mamy informacje, że też jakieś problemy z edukacją, z nauczycielami. Wiosna idzie, zaraz będą strajki. Po co to wszystko, po co teraz robić wybory, lepiej przeczekać – tłumaczy były polityk PiS.

Będziemy się znowu tomahawkami naparzać. Wzrost gospodarczy, 500 plus to jest coś, co warto obronić, bo jesteśmy w połowie drogi. Druga strona będzie mówiła, że to jest ostatni moment, żeby zatrzymać pełzający zamach stanu, orbanizację, która skończy się systemem totalitarnym, że będzie gorzej niż za komuny Będzie bardzo ostro. Skala nam się kończy, ale będzie grubo – skwitował Hofman.

WP.PL, RMF24.PL

REKLAMA

Komentarze