Amnesty International, organizacja która ma bronić człowieka, kolejny raz atakuje Polskę. Zamiast zająć się sprawą łamania prawa w swoich szeregach, oskarżeniami o wykorzystywanie seksualne i mobbingiem, cały czas produkuje fake newsy o tym, że w Polsce łamane są prawa kobiet. W mediach społecznościowych pojawił się klip zachęcający do podpisania petycji do szefów MS i MSWiA dot. „sprawiedliwość i sprawiedliwej Polski”.
W petycji możemy przeczytać, że podczas Marszu Niepodległości 2017 roku, jego uczestnicy – „skrajnie prawicowi demonstranci – zaatakowali grupę 14 kobiet, które „pokojowo demonstrowały”.
Była to kontrmanifestacja Strajku Kobiet i Obywateli RP – utrudniająca legalne zgromadzenie, jakim był Marsz Niepodległości.
Z pisma dowiadujemy się jednak, że kobiety zostały zaatakowane, oplute i pobite przez demonstrantów.
Środki podejmowane przez władze są głęboko niepokojące. Grzywny, ściganie i brak ochrony ze strony policji stanowią bezpośrednie zagrożenie dla prawa ludzi do protestu i wywierają mrożący wpływ na każdego, kto chce wyrazić swoje poglądy lub krytykować rząd
— czytamy w petycji do ministrów sprawiedliwości i spraw wewnętrznych i administracji, mającej na celu zablokowanie ukarania kontrmanifestantek.
Przypomnijmy, że w lutym przedstawiono raport, który jest efektem niezależnego dochodzenia, które zarządził nowy sekretarz generalny AI Kumi Naidoo, po dwóch samobójstwach pracowników organizacji. W ramach dochodzenia przepytano ok. 475 pracowników, a powstały w wyniku tych rozmów raport wskazuje na liczne przypadki mobbingu, poniżania pracowników, molestowania, także seksualnego, dyskryminacji z powodu płci, rasy czy orientacji seksualnej. Szeregowi pracownicy zarzucali także kierownictwu niekompetencję, oderwanie od realiów i bezduszność.